Sparingi I-ligowców
Rumuni w Ruchu
Na boisku Kuźni Ustroń doszło do sparingowego meczu piłkarzy Ruchu Chorzów i Odry Wodzisław. Lepsi okazali się ,niebiescy” wygrywając 2:0 (1:0) po golach zdobytych przez Bizackiego (22) i Stanleya (50).
- W meczu z Odrą testowałem dwóch rumuńskich pomocników z Timiszoary – Marcela Babana i Germana Doru. Obaj byli trochę zmęczeni całonocną podróżą, ale gra występującego w środku pola doświadczonego Babana mogła się podobać. Z dobrej strony pokazał się także 19-letni Nigeryjczyk Stanley. Nie dość, że strzelił gola, to jeszcze wypracował dogodną sytuację Śrutwie, który jednak fatalnie przestrzelił. Cała trójka obcokrajowców pozostanie z nami w Ustroniu do końca obozu i wystąpi w piątkowym sparingu z Hetmanem Zamość. Do rozpoczęcia rozgrywek ekstraklasy pozostało zaledwie kilkanaście dni i najwyższa pora, aby wykrystalizował się skład drużyny na nowy sezon – powiedział trener chorzowian Jan Żurek.
Nieco mniej zadowolony był po tym meczu szkoleniowiec Odry Marek Bęben: – W I połowie mieliśmy optyczną przewagę, ale dogodnych sytuacji do zdobycia gola nie wykorzystali Chałbiński i Kuś. Wystarczył jednak jeden błąd Sowisza i Kłody, aby Bizacki po sprytnym lobie wpisał się na listę strzelców. Po przerwie daliśmy szansę gry młodym zawodnikom – nie wyszła im jedna z pułapek ofsajdowych i Stanley ustalił wynik tego meczu. Z trzech testowanych przez nas piłkarzy najkorzystaniej po raz kolejny zaprezentował się Ruta. U Gadomskiego i Augustyniaka z KP Konin widać było natomiast wyraźnie zmęczenie długim drugoligowym sezonem.
Drugi mecz kontrolny z udziałem śląskiego pierwszoligowca rozegrano w Sosnowcu, gdzie miejscowe Zagłębie zremisowało z Ruchem Radzionków 2:2 (0:0). Gole dla sosnowiczan zdobyli Karol Stawecki (58) i Łukasz Antczak (65); a po stronie ,Cidrów” na listę strzelców wpisali się Marian Janoszka (53 głową) i Ireneusz Waluś (63).
W I połowie przeważał Ruch, ale nie potrafił udokumentować swej przewagi bramką. Dopiero po przerwie wprowadzony na boisko w 46 min. Janoszka po centrze Jaromina w swoim stylu zdobył gola głową. Odpowiedź gospodarzy była jednak natychmiastowa – do remisu doprowadził Stawecki. Chwilę później po błędzie sosnowieckich defensorów Waluś ładnym strzałem z 16 m znów wyprowadził radzionkowian na prowadzenie. Beniaminek II ligi nie dawał jednak za wygraną i sto sekund później Antczak ustalił rezultat na 2:2.
- Nie jestem do końca zadowolony z gry moich podopiecznych. Przeważaliśmy w polu, ale znów zabrakło nam skuteczności. Cała czwórka testowanych przez nas graczy – Żaba, Kosmel, Stefanowski i Madej pokazała się z dobrej strony i widziałbym dla nich miejsce w kadrze Ruchu. Cieszę się, że do pełni sił doszedł już Janoszka, udokumentowując swą coraz lepszą dyspozycję zdobyciem gola – stwierdził opiekun Ruchu Piotr Piekarczyk.
(jac)
Autor artykułu: jac