Twarzą w twarz z mordercą
CZĘSTOCHOWA. Rodzice 15-letniego Tomka C. chcą być oskarżycielami posiłkowymi w procesie byłego żołnierza Legii Cudzoziemskiej, który w lesie pod Włoszczową ciężko zranił ich syna i zabił jego kolegę. Kilkanaście godzin później postrzelił dwóch policjantów w Częstochowie. Wczoraj proces odroczono do połowy lipca.
Pochodzącemu z Poznania byłemu żołnierzowi Legii Cudzoziemskiej postawiono pięć zarzutów. Odpowie przed sądem za zabójstwo, trzykrotne usiłowanie zabójstwa oraz nielegalne posiadanie broni i amunicji. Wczoraj w częstochowskim sądzie miała się odbyć pierwsza rozprawa w procesie legionisty. Odroczono ją już po raz drugi, ponieważ rodzice Tomka C. złożyli wniosek o uczestnictwo w procesie w charakterze oskarżycieli posiłkowego. Rodzice i dziadkowie zabitego Arka Ż. nie zamierzają uczestniczyć w procesie. Chcą tylko wysłuchać wyjaśnień mordercy. Wczoraj zobaczyli go po raz pierwszy.
- To z wyglądu normalny, młody człowiek. Skąd w nim tyle nienawiści do ludzi? – pytali.
(vig)
Autor artykułu: vig