Trwa X Ogólnopolski Festiwal Młodych Laureatów Konkursów Muzycznych. Pięć koncertów festiwalowy afisz Instytucji Promocji i Upowszechniania Muzyki ,Silesia” proponuje w ten weekend.
W Zakopanem ,Silesia” przedstawi dziś barytona Macieja Bartczaka, pianistkę Katarzynę Rzeszutek i skrzypaczkę Annę Rechlewicz, w Ożarowie – Kwartet Dafo, zaś w sanktuarium Matki Bożej Boguckiej w Katowicach-Bogucicach o godz. 18 słowacką organistkę Zuzannę Ferjenčikovą. Studiuje w bratysławskiej Wyższej Szkole Muzycznej. Przed trzema laty Zuzanna Ferjenčikova wygrała Międzynarodowy Konkurs Improwizacji Organowej w Brnie, rok wcześniej była najlepszą improwizatorką konkursu w Opawie, gdzie zdobyła też drugą nagrodę za interpretację. Poza Słowacją, koncertowała już w Austrii, Wielkiej Brytanii i w Polsce – w Katowicach podczas europejskiej konferencji na temat ewangelickiej muzyki kościelnej. Dziś w Bogucicach o godz. 18 wykona dzieła J.S. Bacha, C. Francka i A. Guilmanta, zaś w niedzielę także o godz. 18, w kościele św. Anny – obok dwóch pierwszych, także F. Couperina i O. Messiaena.
W niedzielę mamy jeszcze jednych gości zagranicznych, wybornych muzyków z Włoch. W roli gości tegorocznego festiwalu, w auli Akademii Muzycznej w Katowicach o godz. 12 wystąpią muzycy kwartetu ,Lo specchio dei Suoni”. Enrico Groppo (skrzypce), Mauro Righini (altówka), Silvio Righini (wiolonczela) i Francesco Birvaghi (gitara) wykonają dzieła: W.A. Mozarta, L. van Beethovena i N. Paganiniego. Program ten włoscy muzycy powtórzą jeszcze w poniedziałek o godz. 19.15 w bazylice ojców franciszkanów w Katowicach-Ligocie. ,Lo specchio dei Suoni” to muzycy o sporych indywidualnych dokonaniach we Włoszech i w Europie (Mauro Righini np. nagrał jako pierwszy kantaty kameralne Pergolesiego, Silvio Righini utrwalił zaś na płytach m.in. wszystkie dzieła na wiolonczelę i fortepian F. Mendelsohna). Muzykując wspólnie od 1994 roku, pragną przywrócić do życia i przybliżyć słuchaczom włoską muzykę kameralną, wykonywaną na dawnych istrumentach (Enrico Groppo gra na skrzypcach Gioffreda Cappy z 1680 r.). Spotyka się to z wielkim zainteresowaniem i uznaniem.
Autor artykułu: MAREK SKOCZA