Z zapasem soli i… gipsu – drogowcy twierdzą, że powrotu śnieżyc i mrozu nie boją się


Ciepła, coraz bardziej przypominająca wiosenną aurę pogoda to chyba najkrótsza charakterystyka tegorocznej zimy. Obrazu tego nie zmącił nawet wczorajszy intensywny opad śniegu, który zaskoczył rankiem mieszkańców naszego regionu.

Do pogorszonych warunków na drogach dostosowali się nie tylko kierowcy. Drogowcy odnotowywali prawie wyłącznie drobne słuczki. Mokre i zmieniające się w błotnistą maź płatki śniegu, wystarczająco zniechęcały do dłuższych spacerów. Na drogach, po których leniwie poruszały się nieliczne solarki, było bardzo spokojnie. W ciągu kilku godzin śnieg spłynął do studzienek deszczowych i nie zostało po nim ani śladu.

- Warunki w mieście niczym specjalnie nie różnią się od dni bez śniegu. Z odnotowanych 6 kolizji, 5 było spowodowanych wymuszeniem pierszeństwa.W Gliwicach jest za dużo samochodów, dlatego warunki atmosferyczne jakie panują na drogach, o ile nie są oczywiście ekstremalne, pozostają sprawą drugorzędną – powiedzieli nam gliwiccy policjanci.

O spokojnym dniu mogli z pewnością mówić także pracownicy pogotowia ratunkowego w Zabrzu i Rudzie Śląskiej, którzy nie odnotowali ani jednego urazu związanego z nawrotem śniegu.

- Tegoroczny sezon zimowy, w porównaniu do lat ubiegłych, jest wyjątkowo spokojny. Podczas poprzedniej zimy przypadki złamań oraz przemrożeń zdarzały na porządku dziennym. Teraz należą do rzadkości. Z tak łagodnej zimy zadowoleni są z pewnością nasi potencjalni pacjenci – mówią pracownicy pogotowia.

Tegoroczna zima nie miała także zbyt wielu okazji, aby zaskoczyć drogowców.

- Pogody nie jesteśmy w stanie przewidzieć, naszym zadaniem jest tylko łagodzenie skutków opadów śniegu i oblodzeń. W tym celu prowadzimy prze 24 godziny na dobę dyżury i kiedy tylko temperatura spada poniżej zera, kierujemy do akcji piaskarki i solarki. Jaka jest tegoroczna zima? Wystarczy popatrzeć za okno. Już teraz posiadamy pewien zapas soli i materiałów szorstkich, których zużyliśmy nieporównywalnie mniej, niż w latach ubiegłych. Z tegorocznej aury powinny być zadowolone samorządy, które na akcje zimowe wydadzą znacznie mniej pieniędzy – mówi Mariusz Sójka, kierownik Miejskiego Zakładu Ulic i Mostów w Zabrzu.

Jak zapewniają pracownicy obsługi stacji meteorologicznej na lotnisku w Pyrzowicach, to jednak nie koniec zimy. Do końca tygodnia może jeszcze się znacznie ochłodzić. Nocą temperatury spadną w niektórych miejscach województwa nawet do 10 st. poniżej zera. Jednak na powrót mrozów i śniegu z prawdziwego zdarzenia nie ma już chyba co liczyć. Nawet przewidziane w tym tygodniu sporadyczne opady śniegu, będą zmieniać się w deszcz ze śniegiem.

- Ostatnie, prawdziwe zimy, to te sprzed trzydziestu lat, kiedy mrozy dochodziły do minus 30 stopni. Jednak nawet wtedy mrozy trwały zaledwie po kilka dni. W tym tygodniu będzie chłodno, jak od pewnego czasu na luty przystało… – mówi pełniąca dyżur pracownica stacji meteo.

Autor artykułu: MIKOŁAJ SUCHAN

Comments are closed.