Radosna starość


Dom Pomocy Społecznej dla osób starszych i niepełnosprawnych stworzono w dwupiętrowym, starym budynku przy ul. Kopernika 6, w którym wcześniej mieściły się żłobek i przychodnia dla dzieci. Prace adaptacyjne trwały kilka miesięcy. Dziś mieszka tu prawie 50 osób. W czwartek arcybiskup Damian Zimoń uroczyście poświęcił placówkę.

JesteÅ›my jedynÄ… placówkÄ… w mieÅ›cie zajmujÄ…cÄ… siÄ™ ludźmi w starszym wieku. Ponad 20 osób czeka jeszcze w kolejce na miejsce – powiedziaÅ‚a nam Katarzyna ModliÅ„ska – Sawaryn, kierowniczka DPS.

Podopieczni, którzy mieszkają przy ulicy Kopernika 6, są w różnym wieku. Najmłodsi mają około 50 lat, najstarsi ponad 90. Widać zdecydowaną przewagę kobiet.

- Wielu z nich wymaga staÅ‚ej opieki, wiÄ™c nie dziwiÄ™ siÄ™ rodzinom, które przywożą do nas swoich starszych i schorowanych krewnych. DziÅ› ludzie majÄ… coraz mniej czasu, muszÄ… godzić życie zawodowe z rodzinnym. MieszkajÄ… w maÅ‚ych mieszkaniach, majÄ… dzieci. Opieka nad kimÅ› obÅ‚ożnie chorym czy żyjÄ…cym “we wÅ‚asnym Å›wiecie” jest czÄ™sto ponad ich siÅ‚y – dodaje kierowniczka oÅ›rodka.

Mieszkańcy DPS mają zaplanowany cały dzień. Prowadzone są tu zajęcia plastyczne, muzyczne, pensjonariusze uczą się szyć, haftować i szydełkować. Często spotykają się też w świetlicy, żeby wspólnie porozmawiać czy poplotkować. Rodzą się przyjaźnie, a nawet miłości.

- Mieszkam tu razem z mężem od października. Wspólnie podjÄ™liÅ›my takÄ… decyzjÄ™, bo nie dość, że oboje mamy już swoje lata, to jeszcze ja jestem po wylewie i wymagam opieki. Mamy swój pokój z Å‚azienkÄ… gdzie wiszÄ… rÄ™czniki i wiele rzeczy, które przywieźliÅ›my tu z wÅ‚asnego domu. Czujemy siÄ™ tu bardzo dobrze, mamy wielu znajomych i caÅ‚odobowÄ… opiekÄ™ – powiedziaÅ‚a nam ZdzisÅ‚awa Mrozek, jedna z podopiecznych. NajważniejszÄ… przyczynÄ… zamieszkania w oÅ›rodku jest nieporadność życiowa, czÄ™sto choroby, konflikty rodzinne czy samotność.

- Pewna siedemdziesiÄ™ciolatka od lat mieszkaÅ‚a sama, czuÅ‚a siÄ™ źle, nie miaÅ‚a z kim porozmawiać. Sama dowiedziaÅ‚a siÄ™ o naszym domu i samodzielnie zaÅ‚atwiÅ‚a wszystkie formalnoÅ›ci. PrzyszÅ‚a do nas pewnego dnia ze skierowaniem i trzema walizkami. U nas odżyÅ‚a, jest radosna i wesoÅ‚a – mówi Katarzyna ModliÅ„ska – Sawaryn.

W domu oprócz wykwalifikowanego personelu pracują także dwie wolontariuszki.

Autor artykułu: KATARZYNA SKRZYPEK

Tags: ,

Comments are closed.