Defensorzy na ławce


W Zabrzu na stadionie przy ul. Roosevelta naprzeciwko siebie staną dwie drużyny mocno zagrożone spadkiem. Zarówno Górnikowi Zabrze, jak i Orlenowi Płock pilnie są potrzebne punkty. Gospodarze w tabeli piłkarskiej ekstraklasy zajmują ostatnie miejsce z 16 punktami. Ich rywale są na dwunastej pozycji mając w dorobku 18 punktów.

Oba zespoły prowadzą trenerzy, którzy przez wiele lat występowali w obronie. Szkoleniowiec Górnika Józef Dankowski występował w Górniku Knurów, Górniku Zabrze, Larisie (Grecja), Hetmanie Zamość, Polonii Warszawa, Stali Stalowa Wola, Concordii Knurów. Trener Orlenu Dariusz Wdowczyk grał w Gwardii Warszawa, Legii Warszawa, Celtiku Glasgow, FC Reading i Polonii Warszawa. Obaj występowali też w reprezentacji Polski. Dankowski trzykrotnie, a Wdowczyk 53 razy. Warto przypomnieć, że pan Darek strzelił dwa gole w meczach narodowej drużyny.

Przyglądając się piłkarskiej karierze obu trenerów można odnieść przekonanie, że obaj będą preferować w swojej pracy defensywny styl gry. Po uzyskaniu ich wypowiedzi trzeba zmienić takie rozumowanie.

– Nie jesteśmy faworytami w tym meczu, bo Górnik u siebie gra dobrze i rzadko traci punkty. Nie oznacza to wcale, że przyjedziemy do Zabrza po to tylko, aby się bronić i starać się nie stracić bramki. Nam tak samo potrzebne są punkty jak Górnikowi, dlatego zachowując wszelkie środki ostrożności postaramy się atakować, aby zdobyć bramki. Mecz z Widzewem w poprzedniej kolejce udowodnił, że potrafimy grać ofensywnie. Kiedyś byłem obrońcą i wielu ludziom się wydaje, że niejako w świadomości mam zakodowaną defensywną grę i tak nastawiam zawodników, których prowadzę. Zapewniam, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Istotą gry w piłkę nożną jest zdobywanie bramek. Żeby to osiągnąć trzeba atakować. W Zabrzu na pewno nie będziemy się tylko bronić – stwierdził Dariusz Wdowczyk.

– Jeżeli się chce osiągnąć korzystny wynik to muszą być zachowane proporcje między atakiem i obroną. Nie można się skupiać na defensywie i czekać na jakąś kontrę, bo wówczas można w najlepszym wypadku tylko zremisować, a więc częściowo stracić punkty. Podzielam opinię Darka, że istotą futbolu jest zdobywanie bramek, zatem na pewno nie nastawimy się na wyłączne zabezpieczenie naszej bramki. Zanosi się więc na to, że kibice zobaczą interesujący mecz – powiedział Józef Dankowski.

Na początku sierpnia 1999 roku Górnik wygrał z ówczesnym beniaminkiem ekstraklasy Petro (poprzednik Orlenu) 4:1. Zabrzańską drużynę prowadził Jan Żurek, a płocką Jerzy Kasalik. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Adam Kompała, a po jednej Michał Probierz (już w 15 sekundzie meczu) i Shingayi Kaondera. Honorowego gola dla Petro zdobył Robert Wilk głową w 90 minucie. Zabrzanie spisywali się w tym meczu bardzo dobrze. Jak będzie tym razem?

W rozegranym wczoraj meczu 18. kolejki ekstraklasy Widzew Łódź pokonał Wisłę Kraków 3:0 (2:0). Bramki zdobyli: Marcin Zając (18), Bartosz Tarachulski (33-głową), Rafał Kaczmarczyk (56). Czerwone kartki: Bogusz (58, Widzew), Kałużny (55, Wisła). (t)

Autor artykułu: ANDRZEJ AZYAN

Comments are closed.