Złe towarzystwo


- Trzeba powiedzieć, że wśród śląskich miast Bytom wyróżnia się na korzyść – mówi insp. Stanisław Surowiec, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu. – Na szczęście nie mamy tu dużych zorganizowanych młodzieżowych grup przestępczych, terroru na osiedlach i podobnych spraw.

Zdaniem bytomskich policjantów, bytomianie nie mają powodów do narzekań. Młodzież, choć może do świętych nie należy, nie rozrabia w Bytomiu bardziej, niż gdzie indziej.

- Jedynym naszym problemem są szalikowcy, którzy pojawiają się u nas, kiedy gra Ruch Radzionków czy Polonia. Na szczęście mamy już doświadczenie i potrafimy sobie z nimi radzić – mówi insp. Surowiec.

Podobnego zdania są policjanci z Piekar Śląskich i Tarnowskich Gór. Nieco inny pogląd na sprawę mają jednak mieszkańcy naszych miast.

- Boję się chodzić wieczorem po Dworcowej. Pod ścianami kamienic stoi pełno młodych ludzi. Klną, piją piwo, wulgarnie zaczepiają przechodniów – skarży się Łucja Z. (nazwisko do wiadomości redakcji) bytomianka. – Nie raz widzę, jak biją się między sobą. Człowiek leci biegiem do domu, żeby go nie zaczepili. A policja nie reaguje. A te dzieci, co całymi dniami żebrzą na ulicach? Spróbuj nie dać im pieniędzy, to usłyszysz swoje!

Choć w Tarnowskich Górach, jak dotąd, na szczęście nie doszło do żadnej większej tragedii z udziałem młodzieży, przemoc wśród nieletnich jest zjawiskiem dość powszechnym. Nie dalej jak miesiąc temu tarnogórska Prokuratura Rejonowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko osiemnastolatkowi, który prześladował mieszkającego po sąsiedzku dziesięcioletniego chłopca i zabierał mu pieniądze. Tydzień temu dwie siedemnastoletnie dziewczyny pobiły do nieprzytomności, rozebrały do naga i okradły inną siedemnastolatkę. Podobne przykłady można by mnożyć. A, zdaniem mieszkańców, przyszłość wcale nie rysuje się różowo.

- Władze miasta zamierzają zlikwidować obydwa młodzieżowe domy kultury. Zajęcia pozalekcyjne w szkołach praktycznie nie istnieją. Gdzie te dzieciaki mają się podziać? Rodzice w pracy, a one szwendają się po ulicach i wpadają w złe towarzystwo – mówi pani Maria, tarnogórzanka.

Autor artykułu: KATARZYNA STOTKO

Comments are closed.