Kara za węże


W piątek na wokandę mikołowskiego Sądu Rejonowego trafiła sprawa przeciwko mieszkańcowi powiatu mikołowskiego, któremu postawiono zarzut znęcania się nad zwierzętami nielegalnie sprowadzonymi na teren Polski.

Wojciech P. od lat prowadzi firmę, która zajmuje się działalnością edukacyjną. Razem ze swoimi podopiecznymi w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy przemierzył tysiące kilometrów. Był w różnych szkołach, nie tylko województwa śląskiego, gdzie opowiadał o życiu zwierząt. Pokazywał różne okazy gadów, ssaków i płazów. Dzieci były zachwycone tym, że mogą pogłaskać pytona albo wziąć na ręce koszatniczkę.

Sygnał o złym traktowaniu zwierząt otrzymali funkcjonariusze Inspektoratu Celnego jeszcze w ubiegłym roku. W październiku 2000 roku skontrolowali mieszkanie Wojciecha P. w celu wyjaśnienia niepokojących informacji.

Na miejscu okazaÅ‚o siÄ™, że zwierzÄ™ta “utrzymywane sÄ… w niewÅ‚aÅ›ciwych warunkach bytowania, w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach uniemożliwiajÄ…cych im zachowanie naturalnych pozycji”. W zamrażarce odkryto też zamrożonego kajmana okularowego. Stwierdzono, że Andrzej P. nabyÅ‚ niektóre gady wiedzÄ…c o tym, że zostaÅ‚y one nielegalnie wprowadzone na polski obszar celny. Jest to przestÄ™pstwo, o którym mówi kodeks karno-skarbowy.

Urzędnicy Inspektoratu Celnego skonfiskowali 14 zwierząt. Wśród nich znalazły się: dwa pytony tygrysie, dwa pytony tygrysie albinosy, pyton siatkowy, trzy anakondy paragwajskie, cztery boa dusiciele, kajman okularowy i legwan zielony. Najbardziej wartościowym okazem jest pyton tygrysi albinos. Kosztuje około 1.500 złotych. W sumie wszystkie węże wstępnie wyceniono na prawie 13 tysięcy złotych. Tymczasowo zwierzęta przebywają w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym.

Początkowo Wojciechowi P. zarzucano także popełnienie przestępstwa dotyczącego nielegalnej hodowli zwierząt drapieżnych i jadowitych, groźnych dla życia człowieka. Jednak po opinii biegłego sądowego okazało się, że zwierzęta nie są niebezpieczne dla życia, ale tylko dla zdrowia. Ich jad nie jest bowiem śmiertelny.

W piątek nie zapadł żaden wyrok. Przesłuchano tylko świadków. Kolejny termin rozprawy zaplanowano na 30 listopada.

Imię bohatera tekstu zostało zmienione.

Autor artykułu: KATARZYNA SKRZYPEK

Comments are closed.