(SIEWIERZ) Po pięciogodzinnej debacie siewierscy radni postanowili, że ich gmina nadal wchodzić będzie w skład powiatu będzińskiego. Za pozostaniem w powiecie będzińskim głosowało 11 rajców. Przeciw było 9. Jedna osoba wstrzymała się od głosu. Ocena funkcjonowania gminy w powiecie będzińskim była jedynym punktem wtorkowej, nadzwyczajnej sesji siewierskiej Rady Miejskiej. Rozpoczął ją półgodzinny spór o porządek obrad.
Zainicjował go radny Andrzej Mruk, zgłaszając wniosek, by ocena zakończyła się podjęciem uchwały, której projekt radni otrzymali przed posiedzeniem 1 marca. Ostry sprzeciw zgłosili Gabriel Lewandowski i Stanisław Korusiewicz. Głosowanie zakończyło się jednak sukcesem zwolenników powiatu będzińskiego. Poprawka została przyjęta.
Właściwą debatę rozpoczął długim (38 minut) wystąpieniem Stanisław Korusiewicz. Mówił m.in. o mniejszej odległości dzielącej Siewierz od Zawiercia, wcześniejszej przynależności do powiatu zawierciańskiego (od 1927 r.) oraz o problemach finansowych, z jakimi boryka się powiat będziński.
- Żaden powiat ziemski na naszym terenie nie narzeka na nadmiar pieniędzy. Mimo to cały czas uważam, że większe szanse rozwoju ma Siewierz w powiecie będzińskim – odpowiadał Wiesław Jędrusik, starosta będziński.
Zwolennicy powiatu będzińskiego przeważają wśród mieszkańców południowych sołectw gmin. Z Wojkowic Kościelnych, które nigdy nie należały do powiatu zawierciańskiego, jest bowiem znacznie bliżej do Będzina. W zagłębiowskich miastach pracuje również większość ich mieszkańców. Ryszard Machura z mapą w ręku zachęcał “południowców” do secesji.
- W południowych sołectwach, łącznie z Brudzowicami, mieszka tylko 4.126 – podkreślał Stanisław Korusiewicz.
- To niebezpieczne hasła. Okrojona gmina może być tylko słabsza – ostrzegał Janusz Majczak, burmistrz Siewierza.
Za integralnością gminy opowiedzieli się również obaj obecni na sesji starostowie: Wiesław Jędrusik i Leszek Wojdas. Ten ostatni nie ukrywał, że chętnie widziałby w powiecie zawierciańskim Siewierz i Mierzęcice.
W gorącej dyskusji uczestniczyli nie tylko radni i zaproszeni goście, ale również spora grupa mieszkańców.
- Niestety, w większości wypowiedzi było wiele emocji i mało argumentów – podsumował Janusz Sikora, przewodniczący Rady Powiatu Będzińskiego.
Kilka minut przed godz. 21 radni przystąpili do głosowania. Za przyjęciem uchwały, pozytywnie oceniającej funkcjonowanie Siewierza w powiecie będzińskim, opowiedziało się 11 rajców. Dwóch mniej było przeciw.
Tym samym uchylono uchwałę z grudnia 1998 r. Wtedy rajcy, zbliżonym stosunkiem głosów (12 za, 8 przeciw przy 2 wstrzymujących), opowiedzieli się za powiatem zawierciańskim.
Autor artykułu: WOJCIECH W. WACŁAWEK