Ojciec i matka walczą o to, kto będzie zajmował się ich kilkuletnią córeczką. Przez wiele lat Kazimierz T. samotnie wychowywał Marysię. Świadkowie zgodnie przyznają, że postępował bez zarzutu. Teraz jednak matka uznała, że chce powrotu dziecka. Twierdzi, że ojciec jest niezrównoważony psychicznie. On natomiast uważa, że była żona mści się za to, że przestał jej wypłacać “odstępne” za córkę.
Dziewczynka od dawna nie widziała matki. Jednak decyzją sądu została odebrana ojcu i przebywa z nią w obcym mieście. Musiała opuścić przedszkole, koleżanki i bliskie sobie środowisko. Nie widuje ojca. (more…)
Archive for May, 2001
Zapłata za spokój
Thursday, May 31st, 2001W tym roku Dzień Dziecka trwać będzie aż trzy dni!
Thursday, May 31st, 2001Zabawy i konkursy z nagrodami oraz festyny dla całych rodzin, to tylko część propozycji, które dorośli przygotowali dla najmłodszych z okazji ich jutrzejszego święta. Pokaźna lista atrakcji dowodzi, że maluchy nie będą się nudzić przez cały weekend!
W Gliwicach
Jubileusz dziesięciolecia istnienia świętuje gliwicka Szkoła Podstawowa nr 39. Z tej okazji w sobotę, 2 czerwca br., na terenie szkoły przy ul. Obrońców Pokoju 4 odbędzie się festyn. W programie imprezy przewidziano m.in.: występ Kabaretu “Chwila”, który tworzą artyści zespołu “Śląsk”, pokaz rycerski i aukcję uczniowskich prac plastycznych. Początek festynu o godz. 14. Także w sobotę do wspólnej zabawy w ramach “Dnia sportu” zaprasza Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 5. Wszyscy mieszkańcy osiedla Sikornik będą mogli wziąć udział w konkursach, a ich pupile stanąć do rywalizacji o tytuł najpiękniejszego zwierzaka.
Festynowa zabawa szykuje się również w zespole Szkół Ceramiczno-Elektrycznych przy ul. Śliwki. Początek o godz. 10. Na I Turniej Środowiskowy “Dzień Dziecka na sportowo” 1 czerwca o godz. 18. zaprasza również Szkoła Podstawowa nr 14 w Gliwicach przy ul. Stefana Żeromskiego. Jutro również zostanie otwarte kąpielisko w Czechowicach. Z okazji inauguracji przygotowano festyn dla najmłodszych. Organizatorzy przygotowali konkursy, gry i zabawy zręcznościowe. Dla dzieci wstęp wolny.
Towarzystwo Przyjaciół Szkoły nr 23 zorganizuje festyn rodzinny, z którego dochód przeznaczany będzie na dofinansowanie najuboższych uczniów.
- Złożyliśmy towarzystwo, którego hasłem przewodnim jest “Żeby biednym dzieciom było lżej”. W tym roku za zebrane pieniądze wyślemy pięćdziesiąt dzieciaków na kolonie letnie w Czarnym Dunajcu – powiedziała Renata Błaszczyk, członek Towarzystwa.
Tegoroczny festyn, który odbędzie się 2 czerwca od godziny 9. do 16. Będą pokazy walk rycerskich, prezentacja sprawności i walki w wykonaniu żołnierzy gliwickiego 6 batalionu desantowo-szturmowego, występ zespołu muzyczno-tanecznego “Gwar”, pokazy tresury psa policyjnego oraz występy karateków. Będą zabaw, loterii z nagrodami, pokazów wozu strażackiego, a nawet przejażdżek bryczką i końmi. Będzie też sklepik z najtańszymi zabawkami, sprzedaż odzieży używanej i wiele, wiele innych.
1 czerwca osiedlowy “Tydzień Kultury i Sportu” zorganizowany pod patronatem przewodniczącego Rady Miasta przez Stowarzyszenie “Kopernik”. Od godz. 9. do 17. na terenie Przedszkola nr 17 trwać będzie atrakcyjny mini-festyn dla przedszkolaków. W sobotę o godz. 10. rozpocznie się Tydzień Kultury i Sportu. Tego dnia odbędzie się turniej szachowy dzieci i młodzieży, turniej koszykówki dzieci szkolnych oraz turniej rodzinny dla zabaw i zdrowia.
A w Zabrzu…
Od 1 do 3 czerwca trwać będzie “Dzień Dziecka” połączony z turniejem koszykówki ulicznej “Streetbasket – Zabrze 2001″, który odbędzie się na terenie Szkoły Podstawowej i Gimnazjum nr 9 w Zaborzu przy ul. Olchowej 2. Jutro o godz. 11. rozpocznie się festyn dla dzieci, podczas którego organizatorzy zaplanowali liczne gry, zabawy i konkursy z nagrodami, po południu natomiast festyn rodzinny.
Dzień Dziecka obchodzić będą również działkowcy, którzy w sobotę o godz. 15. zapraszają na festyn do świetlicy Ogrodu przy ul. Webera 28. We wspólnej zabawie będą uczestniczyć m.in. dzieci z Domu Dziecka prowadzonego przez siostry Boromeuszki, mali podopieczni z Ośrodka Opiekuńczego Szkoły Specjalnej oraz oczywiście dzieci działkowców.
Na kolejną imprezę z cyklu “Jesteśmy Razem” zaprasza zabrzańska Demokratyczna Unia Kobiet, która 3 czerwca przygotowała imprezę “Bawimy się razem”. Od godz. 10. do 21. na terenie przylegającym do Hali Sportowej przy ul. Matejki trwać będzie piknik, podczas którego zaplanowano szereg atrakcji – w tym konkursy “Baba za kierownicą”, rowerowy i wiedzy z zakresu ruchu drogowego. Zabawy, konkursy i niespodzianki czekają również na małych klientów odwiedzających centrum M1. Sklep “Real” prezentować będzie od jutra wystawę prac uczniów Liceum Sztuk Plastycznych, a w piątek i sobotę od godz. 10. do 18 zaplanowana jest wspólna zabawa wszystkich dzieci.
Wśród wielu atrakcji, które 1 czerwca czekają z kolei na maluchy w zabrzańskim Multikinie będą m.in. przejażdżki konne połączone z pamiątkowymi zdjęciami (od godz. 16. do 19.), poczęstunek słodyczami, konkursy z nagrodami oraz nowy film dla dzieci – druga część “Pokemona 2000″. 2 czerwca dzieci, a w szczególności chłopcy, będą mogli skorzystać z Festynu Rodzinnego, który o godz.11. na makoszowskiej strzelnicy zorganizuje TS “Temida?. Na miejscu czeka mnóstwo atrakcji dla dzieci, młodzieży i dorosłych, pokaz broni, strzelanie z kbks-ów i turniej rodzinny i wspólne pieczenie kiełbasek przy ognisku.
W Rudzie Śląskiej
Z okazji Dnia Dziecka przygotowano kilka imprez sportowych i muzycznych. Już jutro o godz. 16. w ogrodzie Miejskiego Ośrodka Kultury odbędzie się konkurs amatorskich zespołów rockowych “Rock bez igły”, a następnego dnia kolejna impreza muzyczna w MOK-u – VI Przegląd Zespołów Rockowych “Garażówka 2001″. Przesłuchania najlepszych rockmenów połączone z koncertem ubiegłorocznego laureata – kapeli The No-Mads rozpoczną się o godz. 14. W sobotę Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, KS Pogoń oraz MOSiR Ruda Śląska zapraszają chętne drużyny do wzięcia udziału w Turnieju Koszykówki Ulicznej w ramach Dni Profilaktyki 2001. Zapisy czteroosobowych drużyn przyjmuje nowobytomski MOSiR. Początek rozgrywek o godz. 9. Z kolei Stowarzyszenie Wędkarskie “KARP” organizuje zawody wędkarskie dla dzieci do lat czternastu. Zbiórka zawodników nastąpi o godz. 8. w Przystani Lasy Panewnickie. Zgłoszenia do zawodów przyjmuje MOSiR.
Do wirtualnych zawodów zaprasza też internetowa kawiarenka MAD-MAX w Halembie (ul. Kłodnicka 99), gdzie odbędą się zawody w… komputerowych skokach narciarskich. Zawodnicy potykać się będą na skoczniach programu Deluxe Ski Jump 2.1. Początek zawodów o godz. 10.
W Pyskowicach i Toszku
3 czerwca na swój dziedziniec zaprasza również Miejski Ośrodek Kultury w Pyskowicach. Liczne gry i zabawy zręcznościowe, występy zespołów dziecięcych, dmuchany zamek i zjeżdżalnie to tylko część atrakcji, które rozpoczną się o godz. 15.
Również w Toszku okolicznościową zabawę zaplanowano na 3 czerwca. Od godz. 15. na toszeckim zamku trwać będą m.in. konkurencje sportowe, teatrzyki dla dzieci, wieczorem natomiast odbędzie się dyskoteka na dziedzińcu.
Autor artykułu: (pik, jh, JAS)
Gminy świętują
Thursday, May 31st, 2001Jutro rozpoczynają się Dni Ziemi Siewierskiej, które w tym roku połączone są z obchodami 725-lecia nadania praw miejskich. Na początek zaplanowano przedstawienie “Bajki o Kopciuszku” w wykonaniu uczniów gimnazjum. Później biblioteka zaprasza na spotkanie z prof. Bartłomiejem Szyndlerem. Po południu będzie też turniej koszykówki ulicznej.
W południe przejdzie ulicami Siewierza korowód z orkiestrą dętą “Strażak” z Wojkowic Kościelnych. O godz. 14 burmistrz Siewierza koło ruin zamku przekaże młodzieży klucze do bram miasta, a na estradzie koło warowni wystąpią uczniowie Ogniska Muzycznego, podstawówki i grupa taneczna.
Siewierzanie będą bić rekord Guinessa w budowie “ludzkiego pociągu”. O godz. 16.30 członkowie Bractwa Rycerskiego Ziemi Ogrodzienieckiej zaprezentują średniowieczną sztukę walki. O godz. 18 rozpocznie się koncert zespołu Gabriela Fleszara.
W niedzielę na boiskach sportowych rozegrany zostanie m.in. turniej piłkarski i rodzinny bieg przełajowy. Zaplanowano też jeździeckie pokazy kaskaderów i zawody w skokach przez przeszkody. Całość zakończy zabawa taneczna.
Dni Będzina trwają od piątku do niedzieli. Jutro na stadionie OSiR-u klucze do bram miasta zostaną przekazane młodzieży. O godz. 10.20 wystąpią zespoły profesjonalne i młodzieżowe oraz grupy kabaretowe. Nie zabraknie gier i konkursów. W Ośrodku Kultury zaplanowano wernisaż wystawy “Będzińskie Pejzaże 2000″, a w restauracji “Arkadia” będzie “Dzień węgierski”. Zostanie tam otwarta wystawa fotograficzna na temat węgierskiego miasta Tatabanya, wystąpi węgierska kapela i zespół taneczny. W sobotę na zamku zaplanowano turniej rycerski o złoty miecz Czarnego Rycerza. W godz. 12 – 18 można brać udział w grach i zabawach, oglądać pokazy walk rycerskich i występy artystyczne. Na zakończenie uroczystości zaplanowano biesiadę zamkową i koncert muzyki dawnej. O godz. 21 nastąpi pierwsza iluminacja kościoła Św. Trójcy. W niedzielę wieczorem na stadionie odbędzie się koncert muzyczny, którego gwiazda będzie Anita Lipnicka.
Rozpoczynające się jutro Dni Olkusza będą mieć specjalny charakter. W piątek zostanie uroczyście otwarta galeria małopolskiego BWA, która będzie działać przy olkuskim MOK-u. Jednym z najważniejszych momentów będzie uroczysta sesja Rady Miejskiej, na którą zaproszono ważne osobistości ze świata medycyny, prawa i dyplomacji, związane z miastem. Sesja odbędzie się w niedzielę. W niedzielę zostanie również podpisane porozumienie o współpracy z miastem francuskim Bruay-La-Bussier. Wieczorem nad rynkiem zaplanowano akrobacje samolotowe. Na rynku wystąpią “Republika” i “Brathanki”.Nie zabraknie atrakcji sportowych i artystycznych.
Od jutra do niedzieli trwają Dni Zawiercia. Będą mecze (np. jutro Turniej Tenisa Ziemnego, piłki nożnej i siatkowej) i festyny sportowo-rekreacyjne. Atrakcją będą koncerty zespołów folklorystycznych (Kromołowianie, Karlinianki, Żerkowice, Łośniczanki, Marciszowianki, Bzowianie, zespół SM Zawiercie i Zespół Ziemi Zawierciańskiej) oraz muzycznych w muszli koncertowej OSiR-u, m.in. “Ich Dwoje”, “Prima” oraz Lady Pank.
Autor artykułu: wow, A.Z., Ste, iwo
Lech Wałęsa zeznawał w sprawie ,Wujka”
Wednesday, May 30th, 2001- Czy świadek wiedział o raporcie taterników w sprawie tragedii w kop. ,Wujek”? – pytał wczoraj sąd Lecha Wałęsę i usłyszał:
- Nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć. W tamtym czasie otrzymywałem codziennie od 6 do 26 kg korespondencji.
Katowicki Sąd Okręgowy przesłuchał Lecha Wałęsę w związku z zeznaniami byłego milicjanta i taternika Jacka Jaworskiego, który po szkoleniu katowickiego plutonu ZOMO w 1982 roku sporządził raporty na temat użycia broni przeciwko strajkującym górnikom w pierwszych dniach stanu wojennego.
- Jaworski twierdzi, iż w gdańskiej Hali Oliwii dał mu pan do zrozumienia, że docierają informacje, jakie on przekazuje potajemnie ,Solidarności”. Od kiedy pan współpracował z przedstawicielem MO Jackiem Jaworskim? – pytał oskarżony Maciej Sz., który wnioskował o przesłuchanie Wałęsy.
- Wykorzystywaliśmy informacje i milicji, i SB, ale nazwisk dla bezpieczeństwa nie podawaliśmy… – odpowiedział Wałęsa.
- Czy pan zna Jaworskiego? – dociekał oskarżony.
- Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć – usłyszał.
Podobnej treści opowiedź padła na pytanie, czy świadek Wałęsa dowiedział się od Jaworskiego, kto strzelał do górników w kop. ,Wujek”.
- Nie twierdzę, że dotarła, nie twierdzę, że nie dotarła. Jestem za, a nawet przeciw, jak już wspominałem – zeznał były prezydent.
- A jeżeli przyjmiemy, że taka informacja do pana dotarła, to co pan z nią zrobił? – pytał z uporem oskarżony.
- Przekazałem dalej, bo to była informacja dla historyka, dla sprawiedliwości dziejowej, a ja jestem strategiem, dla mnie ważna była przyszłość Polski.
Były prezydent przyznał też, że Jerzy Milewski z Biura Bezpieczeństwa Państwa na początku lat 90. wspominał mu coś o raporcie taterników, ale – jak wielokrotnie zauważył – interesowała go przyszłość, system i nie miał czasu zajmować się Jaworskim. Niemniej nie wyklucza, że Jaworski mówi prawdę.
Sąd wysłuchał także Cezarego Wyszkowskiego, biegłego w zakresie broni KG Policji, który badał pistolety użyte w kop. ,Wujek”. Do ekspertyzy wysłano mu te strzelające pociskami 9 mm, jakich używał pluton specjalny. Biegli z zakresu medycyny sądowej zmierzyli u jednej z ofiar otwór o średnicy 8-10 mm, co wskazywałoby na pocisk o mniejszym kalibrze.
- Czy pomiar był dokładny? – pytał retorycznie Wyszkowski.
LECH WAŁĘSA:
- Myślę, że z premedytacją wybrano śląskie kopalnie, by dać nauczkę, że stan wojenny jest groźny… Teraz jednak sądzimy nie tych, co trzeba. Powinniśmy zacząć od ludzi, którzy wprowadzili stan wojenny, którzy rozkazali strzelać tym nieszczęśnikom w mundurze. Ja ich nie bronię, ja tylko znam perfidię tamtego systemu. I żeby w przyszłości ktoś nie strzelał, to musimy ich też osądzić. Ale my karzemy teraz rękę, miecz, a nie głowę. Dlatego ten proces jest taki trudny, bo zaczęliśmy od miecza – mówimy, że był za ostry, za ciężki – a nie od tego, kto zaplanował jego użycie. Jakikolwiek zapadnie w tej sprawie wyrok, będzie nie fair, bo nie wzięliśmy się za tych, którzy przede wszystkim powinni odpowiadać.
Autor artykułu: TERESA SEMIK
Piotr Dziurowicz: Staram się stać z boku
Wednesday, May 30th, 2001GKS Katowice zdaje się być w tym sezonie drużyną poza wszelkimi układami. Katowiczanie grają w każdym meczu o zwycięstwo, nie bacząc na to, co dzieje się wokół nich. Zdobyli już 40 punktów i… szacunek środowiska.
- Z czego wynika ,dziwna” postawa GKS? Jak postrzega pan wyniki z ostatnich kolejek polskiej ligi? – zapytaliśmy prezesa ekipy z Bukowej, Piotra Dziurowicza.
- Przyznam szczerze, że wolałbym się na ten temat nie wypowiadać. Nikogo nie chcę oskarżać, także nikogo bronić. Nie uczestniczę w tym, nie jestem zaangażowany, więc tym bardziej nie powinienem o tym mówić. Staram się stać z boku i obserwować wydarzenia. Natomiast postawa GKS jest taka, jak powinna być. Także w pozostałych meczach będziemy walczyli o jak największą ilość punktów.
- Czego pan oczekuje po czerwcowym – organizowanym przez PZPN – spotkaniu prezesów klubów ekstraklasy?
- Trudno tak do końca powiedzieć. Na pewno zmiany przepisu o nienaruszalności kontraktu piłkarza. W obecnej formule chroni on zawodnika, czyniąc klub bezradnym w wypadku, gdy piłkarz nie spełnia jego wymogów. Jak na razie kontrakt można zerwać tylko za porozumieniem stron, bądź w przypadku, gdy nastąpi rażące naruszenie dyscypliny. Udowodnienie tego jest praktycznie niemożliwe i zawodnicy mogą czuć się bezkarni. Chodzi o to, by w przypadku jawnej niesubordynacji piłkarza, dać klubowi możliwość wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do niego. Obecnie, nawet jeśli odsunie się go od drużyny, i tak trzeba mu wypłacać pieniądze z tytułu kontraktu, choć na boisku było widać, że swoich obowiązków nie wypełniał należycie…
Rozmawiał:
Autor artykułu: MARCIN JAROSZEWSKI
Przewodnik czeka: Dolina Prądnika
Wednesday, May 30th, 2001W najbliższą sobotę, 2 czerwca Górnośląski Oddział PTTK w Katowicach zaprasza na kolejną wycieczkę zorganizowaną w ramach akcji ,Przewodnik czeka”. Tym razem turyści pojadą autokarem do Ojcowskiego Parku Narodowego odwiedzając m.in. Dolinę Prądnika. (more…)
Promocja żużla na piątkę
Tuesday, May 29th, 2001Organizowane przez Speedway Sport Promotion imprezy są dla polskich żużlowców jednymi z niewielu okazji do kontaktów ze światową czołówką, a dla kibiców nie lada gratką.
Bracia Robert i Andrzej Terleccy postawili sobie za cel promocję żużla w Polsce. Ceny biletów na mecz pomiędzy gwiazdami światowego i polskiego żużla były wręcz symboliczne. Za 10 zł nie zobaczy się nawet ligowego meczu. Mimo że Polacy ustępowali zagranicznym zawodnikom, na brak emocji nikt nie mógł chyba narzekać.
Dla żużlowców Radsona Malmy Włókniarz był to przede wszystkim sprawdzian przed niedzielnym rewanżem z Pergo Gorzów Wielkopolski, a dla polskiego zespołu – przed lipcowymi Drużynowymi Mistrzostwami Świata we Wrocławiu. W DMŚ żużlowcy nie będą startowali parami, a pojedynczo. – Uważam, że dla nas to korzystne, ponieważ każdy będzie myślał o swoim zwycięstwie, a nie wyniku partnera – powiedział Tomasz Gollob, który na częstochowskim torze słabo rozumiał się ze swoim bratem.
W kontekście ligowych zmagań cieszy postawa Ryana Sullivana, który znakomicie spisywał się w pierwszych czterech biegach. Zakontraktowanie tego zawodnika przez Włókniarza okazało się bardzo udanym posunięciem. Australijczyk wygrał dwa wyścigi, a w trzecim przyjechał do mety tylko za Piotrem Protasiewiczem. Uległ także Sławomirowi Drabikowi, który bardzo dobrze zna częstochowski tor. Sullivan poradził sobie nawet z duetem Gollobów. Słowa uznania należą się także Rune Holcie. Norweg w wyścigu VI walczył z Gollobem jak równy z równym. Miał jednak problemy z motocyklem i musiał pogodzić się ze zwycięstwem rywala.
Grzegorza Walaska od takich tuzów speedwaya jak Tony Rickardsson, Leigh Adams czy Mark Loram dzieli jeszcze duży dystans. Trzeba mieć nadzieję, że taka konfrontacja w jakiś sposób zaprocentuje. Z drugiej strony Walasek ma okazję rywalizować z zagranicznymi zawodnikami startując w barwach Poole, co na razie nie przekłada się w pozytywny sposób na występy w Radsonie Malma. Można nawet mówić o regresie formy tego zawodnika.
Owacyjnie powitany został w Częstochowie Sławomir Drabik. Kibice nie mają mu za złe odejścia z Włókniarza i liczą na szybki jego powrót do drużyny. Wychowanek częstochowskiego klubu pokazał się z bardzo dobrej strony. W trzecim biegu wspólnie z Toddem Wiltshire’em stworzył wspaniałe widowisko, dostarczając emocji od samego startu do mety. W dodatku z rywalizacji z byłym klubowym kolegą wyszedł zwycięsko.
Poniżej oczekiwań spisał się Sebastian Ułamek jak zwykle wygwizdywany przez część częstochowskiej publiczności. Po meczu argumentował porażkę Polaków i swą słabszą dyspozycję tym, że krajowi żużlowcy pojechali, w przeciwieństwie do światowych gwiazd, na luzie. Jeśli wierzyć jego słowom, wnioski nasuwają się same. Zagraniczni zawodnicy to zawodowcy w każdym calu. Walczyli o prestiż i pieniądze, tworząc przy okazji wspaniałe widowisko. Prawda jest jednak taka, że są po prostu lepsi. Tak stwierdził po spotkaniu Tomasz Gollob i miał rację.
Trzeba wziąć pod uwagę, że przeciwnikami Polaków nie była reprezentacja innego kraju, lecz światowa śmietanka. Gdyby doszło do rywalizacji z kadrą jakiejś konkretnej nacji, losy meczu ułożyłyby się z pewnością inaczej. Szans na występ w biało-czerwonych barwach w normalnych warunkach raczej nie miałby Walasek, startujący jako jedyny krajowy reprezentant gospodarzy. I to też mogłoby poprawić dorobek polskiej ekipy.
Kibiców mocno zmartwiła informacja o przyjętej przez Sejm ustawie zakazującej sprzedaży na stadionach piwa. Część z nich przejdzie więc na przemycane w różny sposób na stadion ostre trunki.
My mieliśmy mieszane odczucia słuchając po raz kolejny sprawozdawcy Damiana Holony, który nie bardzo mógł się zdecydować jak wymawiać nazwisko Wiltshire. Z wiedzą ogólną też u niego słabo skoro uważa, że Australia to kontynent, a nie wyspa. Nie będziemy jednak drążyć tematu.
Sam turniej uznać należy za bardzo udany. Mimo bezpośredniej transmisji telewizyjnej na mecz przybyło kilkanaście tysięcy widzów, którzy mogli dodatkowo obejrzeć wyścigi quadów. Wszyscy liczą, że za rok bracia Terleccy zorganizują w Częstochowie podobną imprezę.
A w najbliższy piątek kolejny test naszych najlepszych żużlowców w konfrontacji ze światową czołówką. Dojdzie do niego podczas Winterthur Cup. Tym razem w Bydgoszczy.
Autor artykułu: KRZYSZTOF SULIGA
Słownik regionu
Tuesday, May 29th, 2001Opracowanie encyklopedyczne grupujące ważniejsze wiadomości o miastach i miejscowościach regionu częstochowskiego okazało się przebojem wydawniczym.
Jedną z przyczyn powodzenia książki jest jasny układ treści. Hasła są zamieszczone w porządku alfabetycznym i odnalezienie informacji jest łatwe. Do tej pory brakowało takiego opracowania.
,Encyklopedyczny słownik regionu częstochowskiego” opracowali historyk Bogdan Snoch i autor książek polonistycznych Stanisław Podobiński. Wypuściło go na rynek Wydawnictwo WSP w Częstochowie. Książka ma ponad 170 stron i zawiera kilkaset haseł. Oprócz informacji na temat miejscowości znajdujemy tu także poświęcone górom, rzekom, parkom, historii jednostek administracyjnych, biogramy i hasła rzeczowe, np. na temat obecności Żydów w regionie, czy osadnictwa powojennego. Książka zawiera bibliografię, brakuje jej jednak indeksu haseł. Zastrzeżenia wywołuje także treść niektórych informacji, choć jest to pewnie winą autorów wcześniejszych opracowań. Nie oczekujmy od książki sumującej pewne wiadomości, że dokona ich pełnej weryfikacji.
Autor artykułu: (wp)
Brak pracy
Tuesday, May 29th, 2001W gronie ministrów, samorządowców i rzemieślników dyskutowano wczoraj o działaniach na rzecz zatrudnienia.
W Domu Rzemiosła spotkano się z okazji Dnia Samorządu Terytorialnego. Uznano, iż obecnie najważniejszym problemem dla samorządów miast i gmin jest bezrobocie.
- Wprawdzie odnotowujemy wzrost gospodarczy, ale nowe miejsca pracy nie powstają. Wynika to ze zwiększenia się wydajności pracy oraz komputeryzacji – wyjaśniła Grażyna Gęsicka, wiceminister pracy i polityki społecznej.
Niestety, wczorajsze spotkanie nie przyczyni się w znacznym stopniu do znalezienia recepty na walkę z bezrobociem. Uznano, że o sukcesie można mówić już w momencie, gdy liczba bezrobotnych ustabilizuje się na obecnym poziomie. Pewne nadzieje wzbudza możliwość skorzystania z środków Unii Europejskiej.
Autor artykułu: (kak)
Protest pogotowia
Monday, May 28th, 2001Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Częstochowie protestuje przeciwko projektowi likwidacji placówki.
Pogotowie od nowego roku ma być włączone w struktury szpitala na Parkitce, a częściowo przekazane miastu.
Pracownicy WSPR nie zgadzając się na takie rozwiązanie oflagowali budynek pogotowia, a na karetkach zaczepili czarne wstążki. Na drzwiach wejściowych do siedziby stacji pogotowia i w oknach erek umieścili kartki z napisem: “Protest przeciwko likwidacji pogotowia ratunkowego w Częstochowie”.
WSPR ma być od nowego roku włączona w struktury szpitala na Parkitce, a częściowo przekazana miastu. Tak zadecydował niedawno Zarząd Województwa Śląskiego, który chce zlikwidować struktury pogotowia w całym regionie. W zamian mają powstać zespoły ratownictwa medycznego i szpitalne oddziały ratunkowe, które stworzą jednolity system Państwowego Ratownictwa Medycznego. Rządowy projekt zakłada stworzenie Centrów Powiadamiania Ratunkowego ze wspólną siecią łączności mające koordynować pomoc po uzyskaniu informacji o wypadku (pod numerem 112). Karetka ma dojechać do miejsca wypadku na terenie miasta nie później niż w 10 minut, a poza miastem średnio w ciągu kwadransa. Obecnie w Polsce aż 41 proc. ofiar otrzymuje specjalistyczną pomoc medyczną dopiero po trzech godzinach, a w nagłych stanach na 100 rannych umiera u nas 12,6 osoby, a na Zachodzie tylko 4,5. Nowy system ratownictwa medycznego ma zmniejszyć śmiertelność wśród ofiar wypadków oraz liczbę ciężkich urazów.
Pracownicy częstochowskiego pogotowia boją się planowanych zmian.
- Jesteśmy za Ustawą o ratownictwie medycznym, bo jej projekt stworzono dla dobra pacjenta – mówi Małgorzata Pupel, przewodnicząca komisji związkowej Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego przy WSPR w Częstochowie. – Sejm jej jeszcze nie uchwalił, a już likwiduje się naszą stację. Co się stanie z 300 pracownikami częstochowskiego pogotowia? Ilu z nas pójdzie na bruk?
Związkowcy uważają, że lekarze rodzinni nie będą w stanie zapewnić pacjentom właściwej opieki, tym bardziej, że pogotowie ma wyjeżdżać tylko do wypadków i stanów zagrożenia życia.
- Kto oceni, jaki jest stan pacjenta? – pyta M. Pupel. – Od maja do września zabezpieczamy pomoc medyczną rzeszom pielgrzymów. Jak to bedzie wyglądało po likwidacji naszej stacji?
Pracownicy pogotowia przygotowują pikietę. Chcą by społeczeństwo i władze dostrzegli ich problem.
Autor artykułu: (vig)