“Foxy Lady”, “Gloria”, “Voodoo Chile” i wiele innych przebojów Jimi’ego Hendrixa można było posłuchać w środę w bytomskim klubie “Fantom”. Zagrał tam Stan Skibby. Postać wyjątkowa, człowiek uważany za “żywego Hendrixa”, bo wygląda, gra i śpiewa jak Jimi. Jest nawet tak jak Hendrix leworęczny. Amerykańskiemu muzykowi towarzyszył Leszek Cichoński ze swoją grupą Guitar Workshop, czyli Włodzimierzem Krakusem (bas) i Markiem Kapłonem (perkusistą znanym z grupy Dżem).
To druga trasa koncertowa Skibby’ego w Polsce. Pierwsza miała miejsce we wrześniu ubiegłego roku. Muzycy objechali cały kraj z 17 koncertami. Tegoroczna trasa, zatytułowana “Tribute to Jimi Hendrix”, obejmować będzie 23 koncerty. Bytomski występ był czwartym w ramach tej trasy Skibby’ego.
- Już 15 lat temu grałem koncerty poświęcone Hendrixowi.
Teraz także chciałem zorganizować trasę poświęconą temu niezwykłemu muzykowi. Pistol Pete, znany bluesman z Chicago, polecił mi Stana Skibby’ego, który gra jak Jimi. Szybko się zgraliśmy. Program na długi koncert opracowaliśmy w ciągu dwóch dni – mówił po koncercie Cichoński.
Stan Skibby słucha Jimi’ego codziennie. Osiem lat temu wygrał “Hendrix Competition Festival”. Zagrał też z basistą Hendrixa Billy Cox’em na uroczystych obchodach urodzin legendarnego muzyka.
- Moja fascynacja Hendrixem zaczęła się w dniu, w którym zmarł. To był wrzesień 1970 roku. W Jimim fascynuje mnie wszystko, przede wszystkim sposób, w jaki grał na gitarze, na przykład trzymając ją między nogami, co staram się naśladować, jego sposób bycia, ubierania – powiedział “DZ” Skibby.
Ulubionym muzykiem Stana, oczywiście po Hendrixie, jest West Montgomery.
- Pierwszy raz przyjechałem do Polski osiem miesięcy temu. Chciałbym się zbliżyć do Polaków. Czuję się tu naprawdę wyjątkowo. Na koncertach jestem bardzo ciepło odbierany. Obserwuję Polskę zza szyby samochodu, kiedy podróżuję po waszym kraju. Najbardziej interesujący są dla mnie zawsze ludzie – mówi Skibby.
Koncert zorganizowało Bytomskie Centrum Kultury.
Autor artykułu: KATARZYNA MAJSTEREK