Czy istnieje zjawisko śląskiej solidarności? Czy 5 naszych klubów ekstraklasy powinno sobie nawzajem pomagać. Jeśli tak, to w jakim zakresie i gdzie przebiega granica dobrych obyczajów. Do tej niełatwej kwestii odniosło się trzech graczy ze Śląska. Dwóch grających na miejscu i jeden Ślązak patrzący na region z krakowskiej perspektywy.
Robert Sierka (Ruch Radzionków): – W naszej lidze jest 5 klubów, które – gdyby chciały współdziałać – miałyby ogromny wpływ na układ tabeli. Tylko w takim wypadku należałoby zapytać, czy rozgrywki ligowe miałyby sens? Realia są takie, że każdy dba o własny interes, jak to w życiu. Kontekst ostatniego meczu Ruch – GKS zapewne wywołał ten temat, ale tematu tak naprawdę nie ma. Katowice zagrały sportowo, o prestiż, premie, i nie ma żadnego znaczenia, że przed meczem spekulowano, że grają śląskie kluby i jeden drugiemu pomoże. Pytania są trudne, bo pewnie chciałoby się żeby ludzie z jedego regionu sobie pomagali. Nawet tak pozytywne zjawisko może jednak być wypaczone, jeśli miałaby mieć miejsce pomoc którą pan sugeruje. Z moralnego punktu widzenia byłoby to bardzo złe.
Michał Probierz (Górnik Zabrze): – O śląskiej solidarności najlepiej świadczy terminarz meczów w regionie. Wszystkie rozgrywane tego samego dnia, niemal o tej samej porze i zmienić tu coś może jedynie telewizja. Chciałbym, żeby temat handlowania meczami został zakończony. Wystarczy by w naszej lidze, ba… nawet w A klasie, słabszy wygrał z lepszym, a już mówi się, że mecz był kupiony. To jest nasza chora polska mentalność. Jeśli ktoś coś wie, niech udowodni i rozp… tę ligę. A jeśli nie, to o czym my rozmawiamy?
Marcin Baszczyński (Wisła Kraków): – Śląska solidarność powinna obejmować pewien zakres współpracy. Dotyczący wymiany graczy, myśli szkoleniowej, nawet pomocy finansowej. Dobre układy między klubami i wzajemny szacunek wpłynęłyby też na złagodzenie obyczajów wśród kibiców. Tego niestety nie ma i obawiam się, że nie będzie. Jeśli chodzi o formę pomocy na boisku, nie wypowiem się. Proszę nie liczyć, że stwierdzę, iż handlowanie meczami byłoby przejawem śląskiej solidarności w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Wysłuchał:
Autor artykułu: MARCIN JAROSZEWSKI