Archive for June, 2001

Wakacje w mieście

Tuesday, June 26th, 2001

Ośrodki sportu w Bytomiu i Piekarach Śląskich przygotowały bogatą ofertę wakacyjną dla dzieci i młodzieży. Dla bytomian jedną z atrakcji będą trzydniowe wyjazdy do Kokotka. Tylko za sześć zł. W Tarnowskich Górach propozycji na lato jest mniej.

Bytomski Ośrodek Sportu i Rekreacji proponuje wyprawy do Kokotka w lipcu (na trzy dni) i jednodniowe wycieczki w sierpniu do Przeczyc, Zbrosławic i Świerklańca, zajęcia w hali sportowej przy ul. Kosynierów i dwa kąpieliska do dyspozycji.

- Atrakcją będą trzydniowe wyjazdy do Kokotka dla dzieci z bytomskich szkół podstawowych i gimnazjów. Odpłatność jest symboliczna, tylko sześć złotych za dziecko. W Kokotku czeka na wszystkich obóz harcerski. Organizujemy te wyjazdy w lipcu. Będzie ich sześć, pierwszy 2 lipca. W sierpniu zorganizujemy 20 jednodniowych wyjazdów poza miasto – mówi Marcin Pełka z OSiR-u.

Do Kokotka dzieci pojadą 2, 5, 8, 11, 14 i 17 lipca. Zapisy na pierwsze trzy terminy od dzisiaj w OSiR-ze przy ul. Parkowej (tel. 281 27 70). Na trzy ostatnie od 2 lipca. Liczba miejsc jest ograniczona do 35. Wyjazdy zawsze o godz. 9.00 spod OSiR-u.

Czynne będą dwa kąpieliska: w centrum przy ul. Wrocławskiej i w Łagiewnikach przy Spacerowej. Z obu można korzystać w godz. 10.00 – 18.00. W hali przy ul. Kosynierów młodzież będzie uczestniczyć w zajęciach ,Pierwszy koszykarski krok”. Organizatorzy zapraszają codziennie w godz. 10.00 – 14.00 z wyjątkiem sobót i niedziel.

W Piekarach Śląskich przez całe wakacje trwać będą zajęcia w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Ośrodek czynny jest codziennie w godz. 8.00 – 22.00 i oferuje młodzieży całą gamę zajęć sportowych, turniejów oraz basen czynny od godz. 10.00 do 18.00.

- Bogata jest też nasza oferta turystyczna. Będzie trzynaście wycieczek dla dzieci, głównie w polskie góry, ale też do Czech i na Słowację. Wycieczki są jednodniowe. Na miejscu przygotowujemy liczne turnieje w różnych dyscyplinach. Nowością będzie kometka i siatkówka – mówi Jerzy Lange, dyrektor MOSiR-u.

Wycieczki krajowe kosztują 5 zł, wyprawy zagraniczne 25 zł. 27 czerwca dzieci jadą na Szyndzielnię, 28 czerwca do Złotego Potoku i nie ma już wolnych miejsc.
W Tarnowskich Górach czynne będą cztery świetlice miejskie w Reptach Śląskich, Opatowicach, Strzybnicy i Lasowicach, a także dwa młodzieżowe domy kultury przy ul. Gliwickiej i Sienkiewicza.

Autor artykułu: ANDRZEJ MADEJCZYK

Murowani laureaci

Tuesday, June 26th, 2001

Ze 111 zgłoszeń do finału konkursu Budowy Roku 2000 zakwalifikowało się 90. Nasz region odniósł w tym konkursie podwójny sukces.

Już po raz jedenasty Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa wespół z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego i Budownictwa, Urzędem Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast oraz Głównym Urzędem Nadzoru Budowlanego zorganizował konkurs na Budowę Roku. W tej edycji o laury walczyły inwestycje ukończone w roku 2000. Z naszego regionu startowały w konkursie dwa obiekty. Oba trafiły na listę laureatów.

Podwójne zwycięstwo odniosła parafia bł. Karoliny z Tychów. Za konstrukcję i architekturę kościoła komisja przyznała mu II nagrodę w grupie obektów naukowo-dydaktycznych i sakralnych, parafii zaś za zangażowanie w budowę – nagrodę specjalną. Jest to bezprecedensowe wyróżnienie w tym konkursie, gdyż dotychczas nie otrzymał go nikt.

Uroczystość wręczenia nagród odbyła się w czwartek w warszawskiej Galerii Porczyńskich. Parafię reprezentowali: proboszcz Józef Szklorz, kierownik budowy Józef Kozłowski, inspektor nadzoru i projektant konstrukcji Marian Kręzel oraz architekt Grzegorz Ratajski.

- Budowa Roku to tytuł honorowy, potwierdzony statuetką. Nagroda specjalna wiąże się ponoć z gratyfikacją finansową w kwocie 10 tysięcy zł. Przeznaczymy ją na adaptację byłej kaplicy dla działalności ośrodka Caritas i parafii względem dzieci i młodzieży – mówi ks. Szklorz.

Budowa zespołu sakralnego bł. Karliny trwała 7 lat. Wykonywano ją systemem gospodarczym, głównie ze środków parafian. Jest to jeden z najpiękniejszych kościołów nie tylko w Tychach. Formą przypominający bazylikę, z wolnostojącą dzwonnicą, starannie zakomponowaną zielenią i polichromowanym krzyżem misyjnym wzorowanym na XVIII-wiecznych kontrastuje in plus z otaczającymi blokowiskami. Szlachetność materiałów i staranność wykonania to niezaprzeczalne atuty tej świątyni.

Wyróżnienie III stopnia w kategorii budownictwa inżynieryjnego otrzymał ,skojarzony układ energetyczno-chłodniczy” KWK Pniówek. Jest to wspólne dzieło naukowcóww z AGH i praktyków z Jastrzębskiej Spółki Węglowej, którzy uzyskali na nie patent. Pierwsze w Europie i pierwsze w świecie tego typu rozwiązanie, które – najprościej mówiąc – służy do klimatyzowania wyrobisk kopalnianych (Pniówek schodzi obecnie do 1000 metrów, gdzie temperatura skał sięga 45 stopni) i produkcji energii elektrycznej z metanu pochodzącego z pokładów węgla (z 18 mln m sześć.
uwalniających się z węgla 13 mln jest teraz wykorzystane).

Autor artykułu: SYLWIA PLUCIŃSKA

Opel na szczycie

Monday, June 25th, 2001

Tylko jedna firma z naszego regionu otrzymała Nagrodę Gospodarczą Prezydenta RP za rok 2001. Nagrodzono spółkę Opel Polska, nominowaną w kategorii ,Inwestycja zagraniczna w Polsce”.

- Chciałbym, by osiągnięcia laureatów były dla innych przedsiębiorców zachętą do wytężonej pracy. Polska gospodarka potrzebuje prymusów radzących sobie w zmieniającej się rzeczywistości – powiedział Aleksander Kwaśniewski podczas ceremonii przyznania nagród.

Opel wygrał w kategorii ,Inwestycja zagraniczna w Polsce” pomimo silnej konkurencji w postaci Isuzu Motors Polska z Tychów oraz International Paper Kwidzyn. Według prezydenta A. Kwaśniewskiego, polityka Opla w Polsce to przykład długofalowego myślenia o rynku, a także inwestycja, która dała Śląskowi, borykającemu się z restrukturyzacją górnictwa, sporo miejsc pracy.

Dotychczasowa wartość inwestycji Opla w Polsce wyniosła ponad 1 mld marek. Zakład zatrudnia 2,7 tys. osób. Obecnie wypuszcza na motoryzacyjny rynek dwa modele samochodów: Astra Classic oraz Agila. Jest ich jedynym producentem. Produkcja Astry Classic rozpoczęła się w 1998 r. od 3 tys. sztuk, przez 42 tys. w 1999 r., 30 tys. sztuk w 2000 r., by zejść pod koniec czerwca 2001 r. do 9 tys. sztuk. Model ten zaczęła bowiem w 2000 r. zastępować Agila, z produkcją ubiegłoroczną w wysokości 70 tys. sztuk. Tylko w tym roku taśmę w Gliwicach opuściło 47 tys. aut tego modelu. Łącznie od rozpoczęcia produkcji wyjechało z hal ponad 200 tys. samochodów.

- Eksport stanowi ponad 80 proc. produkcji – powiedział nam Wojciech Osoś ze spółki Opel Polska. – Nasze samochody trafiają do 20 krajów Europy Zachodniej i Środkowowschodniej. Eksportujemy 97 proc. wyprodukowanych modeli Agila i 50 proc. Astry Classic. Najważniejsze rynki to Włochy, Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Holandia, ale też Norwegia i Finlandia.

Oprócz Opla nagrody prezydenta odebrali twórcy technologii insuliny ,Gensulin”, Stadnina Koni Michałów, Stocznia Gdynia, BRE Bank, spółka Medcom oraz Polkomtel.

Autor artykułu: BEATA SYPUŁA

Taniec mimo wszystko

Monday, June 25th, 2001

Choć siedziba Śląskiego Teatru Tańca w Bytomiu jest w remoncie, odbywają się zorganizowane już po raz ósmy Międzynarodowa Konferencja Tańca Współczesnego i Festiwal Sztuki Tanecznej. Potrwają do 8 lipca. Śl.T.T. przyjaciół znalazł w Operze Śląskiej i chorzowskim Teatrze Rozrywki i tam zaprasza festiwalową publiczność.

Bytomski festiwal równoległy nurt przedstawień daje też w Krakowie, a w tym roku jego repertuarowe propozycje trafią również na sceny Warszawy i Poznania. VIII Festiwal Sztuki Tanecznej rozpoczął się właściwie w piątek, krakowskim występem grupy Compagnie Drift. Wczoraj ten czołowy zespół szwajcarski wystąpił na scenie chorzowskiego Teatru Rozrywki, zaś w Bytomiu prezentowały się polskie zespoły DaDa von Bzdulow i Bałtycki Uniwersytet Tańca. Oto, co jeszcze zobaczymy

Poniedziałek, 25 czerwca

Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Transdance (Węgry)

Wtorek, 26 czerwca

Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Carolyn Dorfman Dance (USA)

Środa, 27 czerwca

Opera Śląska, godz. 18 – Risa Jaroslaw & Dancers: ,Piekarskie klachule” (polsko-amerykański projekt twórczy); godz. 19 – Integracyjny Teatr Tańca: ,Kierunek teatr”

Czwartek, 28 czerwca

Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Michaił Barysznikow i jego zespół White Oak Dance Project (USA)

Piątek, 29 czerwca

Opera Śląska, godz. 17 – polskie choreografie Marty Pietruszki, Tomasza Wesołowskiego (spektakl dyplomowy) i Studia Tańca CM l Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Nima Jacoby Dance Company (Izrael) i Glej Theatre (Słowenia)

Sobota, 30 czerwca

Opera Śląska, godz. 17 – Grupa Tańca Współczesnego Politechniki Lubelskiej (Polska) i Sharon Friedler (USA) l Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Śląski Teatr Tańca

Niedziela, 1 lipca

Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Joe Alter Dance Company (USA/Polska) i Elaterio (Grecja)

Poniedziałek, 2 lipca

Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Eiko & Koma (USA/Japonia)

Wtorek, 3 lipca

Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Duncan Center (Czechy)

Środa, 4 lipca

Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Jean-Guillieme Weiss (Luksemburg) i Ilona Trybała (Polska)

Czwartek, 5 lipca

Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Iwona Olszewska (Polska) i Studio Theatre (Słowacja)

Piątek, 6 lipca

Opera Śląska, godz. 17 – ,Młodzież dla Europy” (międzynarodowy projekt wymiany młodzieży) i Państwowa Szkoła Baletowa w Bytomiu (projekt pod kier. Jacka Łumińskiego) l Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Gdański Teatr Tańca/W & M Physical Theatre i Heston/Richardson Dance Theatre (USA)

Sobota, 7 lipca

Teatr Rozrywki, godz. 19.30 – Philadanco (USA)
Drugim, obok spektakli, nurtem Festiwalu-Konferencji są warsztaty tańca współczesnego. Jak w latach minionych, poprowadzą je w Bytomiu najwybitniejsi przedstawiciele m.in. modern jazz dance, baletu współczesnego, tańca rewiowego, modern dance z USA, Niemiec, Holandii Izraela, Brazylii i Polski. Jak w przeszłości, Bytom stanie się miejscem spotkania krytyków tańca i zainteresowanych nowoczesnymi metodami zarządzania instytucjami i projektami artystycznymi. Rozwijane będą projekty: twórczy pod kierunkiem dobrze w Bytomiu znanej Risy Jaroslaw, integracyjny dla ludzi niepełnosprawnych na wózkach pod okiem brytyjskiej choreografki Vicky Fox i amerykańskiego choreoterapeuty Gaila Frizzela, warsztaty wideo i fotografii oraz realizowany wespół z luksemburskim Theatre Danse et Muet projekt ,Młodzież dla Europy”.

Bogaty program festiwalu możliwy stał się dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ambasad USA, Izraela i Szwecji, śląskiego Urzędu Marszałkowskiego, amerykańskich Trust for Mutual Understanding, Arts International i Western Union, krakowskiego Goethe Institute, austriackiego Bundeskulturamtu i niemieckiego Choreographisches Zentrum/NRW oraz American Express – głównego sponsora VIII Międzynarodowej Konferencji Tańca Współczesnego i Festiwalu Sztuki Tanecznej. Festiwal odbywa się pod dyrekcją Jacka Łumińskiego, któremu sekundują: Roman Kuśnierz (dyr. administracyjny), Catherine Peila (kierownik programów międzynarodowych), Aleksandra Machnik (kierownik programowy), Tomasz Szczęsny i Hanka Nowicka-Rożeń (kierownictwo programów społecznych) i Katarzyna Furmaniuk (reklama).

Autor artykułu: (mars)

Rycerze bez skazy

Monday, June 25th, 2001

- Jestem zbudowana tym, że tak wielu ludzi chce pomagać bliźnim, którzy znaleźli się w potrzebie. Szczególnie jestem poruszona pracą z dziećmi z rodzin patologicznych. Ich los jest typowym problemem krajów postkomunistycznych. To właśnie dlatego społeczeństwa, które miały więcej szczęścia, powinny teraz pomagać tym, które teraz znalazły się w gorszej sytuacji – mówi lady Marina Marks, filantropka z Londynu.

Śląski Oddział Pomocy Maltańskiej otrzymał od niej przed dwoma laty ambulans medyczny. W tym roku lady Marks ufundowała drugi dla oddziału krakowskiego. Odwiedziła także katowickie ośrodki wspierane przez Zakon Kawalerów Maltańskich.

- Wzruszyła mnie wizyta w Domu Aniołów Stróżów. W miarę możliwości będę wspierać działalność ks. Adriana. To niesamowite, że w ciągu 2 lat potrafił rozwiązać tyle problemów i dokonać takiego postępu – mówiła lady Marks.

Śląski Oddział Pomocy Maltańskiej skupia 60 wolontariuszy. Pomagają w medycznym zabezpieczaniu imprez masowych, prowadzą kursy pierwszej pomocy i współpracują ze śląskimi ośrodkami charytatywnymi.

Fundacja św. Jana Jerozolimskiego ,Pomoc Maltańska” rozpoczęła na Śląsku działalność stosunkowo niedawno. Historia Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników św. Jana Jerozolimskiego (zwanego Maltańskim) sięga czasów wypraw krzyżowych do Ziemi Świętej. Jest on najstarszym istniejącym obecnie zakonem rycerskim. W czasach PRL-u działanie wolontariuszy Pomocy Maltańskiej, jak wielu innych organizacji związanych z Kościołem, było utrudniane. W 1991 roku maltańczycy zaczęli nieść pomoc potrzebującym w szpitalu Polskiego Czerwonego Krzyża w Bytomiu (obecnie prowadzony przez samorząd). Do dzisiaj współpracują ze Wspólnotą Dobrego Pasterza oraz Domem Aniołów Stróżów w Katowicach. Zajmują się bezdomnymi oraz ubogą i uzależnioną młodzieżą. Wolontariusze opiekują się także podopiecznymi katolickiego ośrodka dla niepełnosprawnych w Borowej Wsi pod Mikołowem.

Śląski oddział ma dwa dobrze wyposażone ambulanse. Dzięki temu zapewnia pomoc medyczną na imprezach masowych. Średnio w roku jest to około 50 wyjazdów na koncerty, pielgrzymki, imprezy sportowe i festyny.

Autor artykułu: ALDONA MINORCZYK-CICHY

Jutro ostatni dzwonek!

Thursday, June 21st, 2001

Nie każde dziecko wyjedzie w tym roku na wakacje. Jednak sporo organizacji i władze gmin na czas kanikuły przygotowały dla tych, którzy zostaną w domu, sporo atrakcji.

Prawdziwa radość w szkołach. Dzieci z II c z SP nr 22 w Sosnowcu już wczoraj tańczyły ze szczęścia. Prawie w ogóle nie było zwyczajnych zajęć. Pod opieką wychowawczyni Barbary Kulak, przygotowywano cukierkowe korale na Dzień Ojca. Natomiast na boisku siostra Helena, ucząca katechezy, grała z uczniami w piłkę.

- Ja pojadę z rodzicami do Winowa. Chciałbym jednak jechać do Grecji, ale na wsi też będzie fajnie – twierdzi Wojtuś Janowiec z II c.

Tomek Hołubowicz pojedzie z rodzicami i kolegą do Wisły. Klaudia Szostek chciałaby zobaczyć Belgię, ale wypoczywać będzie nad morzem.

W ubiegłym roku z ponad 117 tys. uczniów z terenu delegatury sosnowieckiej Śląskiego Kuratorium Oświaty z wypoczynku skorzystało ok. 64 tys.

- Był to wypoczynek w kraju i za granicą, ale także półkolonie. Dziś nie można stwierdzić ilu młodych ludzi i dzieci wyjedzie w tym roku, ale po zgłoszeniach widzę, że będzie ich o wiele mniej – mówi Andrzej Kręgiel z delegatury sosnowieckiej Śląskiego Kuratorium.

Dzięki pomocy samorządów oraz sponsorów na wakacje udadzą się podopieczni Domu Dziecka w Sarnowie.

- W tym roku 16 dzieci wyjedzie na kolonie do Włoch. Po raz pierwszy 5 starszych podopiecznych skorzysta z wakacji i będzie mogła legalnie pracować we Włoszech. Oprócz tego dzieci będą wypoczywać w Zawoi i Kołobrzegu – mówi Stanisław Pokrzywniak, dyrektor Domu Dziecka.

Władze miast także przekazały spore kwoty na to, aby uczniowie mieli co we wrześniu opowiadać kolegom.

- Na przykład w Klubie “Bakcyl” SM “Hutnik” w ubiegłym roku z zajęć wakacyjnych i wycieczek skorzystało 140 osób. W tym roku bierzemy pod uwagę, że przewidzianych miejsc na zajęciach będzie o wiele mniej niż chętnych. Coraz mniej dzieci wyjeżdża na wakacje. Każde dziecko znajdzie u nas oparcie i będzie mogło w czasie wakacji mile spędzić czas – mówi Elżbieta Jeziorska-Gałużny, członek Zarządu Miasta.
W Dąbrowie Górniczej w ramach gminnego programu profilaktyki alkoholowej pod hasłem “Wakacje bez nałogów” w trzech szkołach (ZSO nr 1, SP nr 5, 31 i ) będą organizowane półkolonie dla ponad 150 uczniów. Z wypoczynku skorzysta także 359 uczniów z rodzin w trudnej sytuacji materialnej oraz dzieci i młodzież z dysfunkcją narządów ruchu.

Oprócz tego parafie, Caritas, i harcerze wspierają organizacyjnie i finansowo wakacyjne wyjazdy najmłodszych.

Dla wszystkich tych, którzy zostaną w wakacje w domach, już od dziś “Dziennik Zachodni”, pod hasłem “Wakacje poza trzepakiem”, drukuje wykaz imprez i zabaw, organizowanych w gminach.

Autor artykułu: PATRYCJA STRĄK

Stan zawieszenia trwa

Thursday, June 21st, 2001

Mimo trwających negocjacji z konsorcjum bankowym, Huta Katowice miała wczoraj nadal zablokowane konta. Banki odrzuciły propozycję ugody przygotowaną przez resort Skarbu Państwa i zagroziły windykacją całej kwoty sześciu zaległych rat kredytu z 1998 r. (44,5 mln zł). Byłoby to jednoznaczne z ogłoszeniem upadłości Huty Katowice.

- Minister Litak-Zarębska zaproponowała, aby banki zajęły z kont huty równowartość dwóch rat kredytu i nie żądały gwarancji na pozostałe cztery. Konsorcjum tymczasem obstaje przy natychmiastowym uregulowaniu trzech rat oraz wystawieniu przez Towarzystwo Finansowe “Silesia” lub Agencję Rozwoju Przemysłu weksla w wysokości trzech pozostałych rat. W przeciwnym wypadku grozi nam windykacja całej kwoty, czyli 44,5 mln zł – powiedział po wczorajszych rozmowach w Warszawie Krystian Kozakowski, wiceprezes Huty Katowice ds. finansowych. – Twarde warunki stawiane przez banki praktycznie niweczą działania zarządu huty, prowadzące do ustablizowania sytuacji płatniczej spółki. Huta traci wiarygodność u wierzycieli i zaczyna mieć kłopoty z utrzymaniem ciągłości produkcji. Słowem: wracamy do stanu ze stycznia, kiedy firma znajdowała się na skraju bankructwa.
- Sytuacja jest absurdalna. Największy w kraju producent stali ma przez tydzień zablokowane konta, a właściciel, czyli resort Skarbu Państwa, nie robi nic, by rozwiązać problem – mówi Marek Nanuś, przewodniczący ZZ Pracowników Ruchu Ciągłego Huty Katowice. – Zabranie nam z obrotu ponad 22 mln zł, nie rozwiąże żadnego problemu, odwlecze tylko jego rozwiązanie o kolejny miesiąc.

Na razie, mimo trwającej od dziewięciu dni blokady środków obrotowych, Huta Katowice utrzymuje produkcję. Jest to możliwe dzięki postawie dostawców, którzy zgadzają się odraczać terminy płatności. Dziś upływa termin rozpoczęcia spłaty zadłużenia, wyznaczony hucie przez zakład energetyczny. Energetycy zgodzili się jednak na negocjacje.

- Brak pieniędzy w obrocie może spowodować spadek miesięcznej produkcji nawet o 100 tys. ton stali – szacuje Krystian Kozakowski.

To stanowi jedną czwartą zdolności produkcyjnych Huty Katowice.

Autor artykułu: wow

Tancerze na start

Thursday, June 21st, 2001

W niedzielę rozpoczyna się VIII Międzynarodowa Konferencja Tańca Współczesnego oraz Festiwal Sztuki Tanecznej organizowane przez Śląski Teatr Tańca z Bytomia.

Największą gwiazdą festiwalu będzie Michaił Barysznikow ze swoją grupą White Oak Dance Project ale też zespół Philadanco. Organizatorzy spodziewają się około 300 gości z całego świata.

Tancerze w tym roku występować będą na trzech scenach: w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, Operze Śląskiej w Bytomiu i Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.

Już w niedzielę odbędą się dwa pierwsze spektakle. W chorzowskim Teatrze Rozrywki zobaczymy Compagnie Drift ze Szwajcarii (godz. 19.30) a na deskach Opery Śląskiej polską grupę DaDa von Bzdulov (godz. 17.00).

Barysznikow zaprezentuje się w Chorzowie w przyszły czwartek (28 czerwca) a Filadanco 7 lipca.
Jak zwykle w ramach konferencji planowane są liczne warsztaty i seminaria. Warsztaty taneczne obejmować będą około 16 technik tańca. Prowadzone będą jak zwykle w salach gimnastycznych bytomskich szkół. Można się na nie zapisywać w ŚTT.

Już w niedzielę rozpoczyna się seminarium menedżerów sztuki. Wszystkie seminaria odbywać będą się w auli Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W Muzeum Górnośląskim prowadzone będą warsztaty fotograficzne, a w ŚTT warsztaty dziennikarskie.

Podczas Festiwalu zaprezentowany zostanie także polsko-amerykański projekt “Kierunek Teatr”, czyli spektakl przygotowany przez Risę Jaroslov z Piekarskim Klachulami.
Wystąpią też uczniowie bytomskiej baletówki: Agnieszka Bidacha, Aleksandra Grudzień, Katarzyna Rusiłowska i Marek Zawalski, którzy przygotowali spektakl w ramach międzynarodowego projektu “Młodzież dla Europy” w którym biorą udział trzy kraje: Luksemburg, Niemcy i Polska.

Autor artykułu: KATARZYNA MAJSTEREK

Uroki na płótnie

Wednesday, June 20th, 2001

Koncertem tria stroikowego ,Piffero” zaczął się wczoraj wieczorem w Pszczyńskim Centrum Kultury plener malarski ,Uroki Ziemi Pszczyńskiej 2001″. Po kilkuletniej przerwie znowu spotkali się w mieście artyści, by ,tworzyć dzieła sztuki inspirowane architekturą i przyrodą Pszczyny, z których część będzie tworzyła kolekcję miasta Pszczyna” – jak zaznaczył komisarz pleneru Jarosław Banyś. Do 26 czerwca gościć i pracować tu będą: Danuta Chmielarska, Helena Golda-Błahut, Jerzy Handermander, Jacek Laskowski, Halina Lerman, Regina Lipecka, Magdalena Rajska-Armata, Beata Wąsowska, Romuald Wilk. Grono pszczyńskich plastyków reprezentują Grażyna i Joachim Krakowczykowie oraz Jerzy Becela.

Pierwsze efekty pleneru będzie można zobaczyć na jednodniowej wystawie kończącej tydzień pracy twórczej. Główne ekspozycje prac zorganizowane zostaną jesienią w PCK (11.09) i w Galerii Sztuki Miriam w Tychach (12 lub 19. 10). Obie te instytucje są gospodarzami pleneru. W czasie jego trwania artyści poprowadzą także zajęcia warsztatowe dla młodzieży. Chętni mogą się zgłaszać w sekretariacie PCK.

Autor artykułu: (plus)

Kasa za kasę

Wednesday, June 20th, 2001

Ponad tysiąc złotych podwyżki planują dla starosty Wiesława Bąka radni powiatowi. Dodatkowo 3 tysiące nagrody jednorazowej. Sami też nie stracą – podniosą sobie diety.

Od początku istnienia starostwa mówi się o tym, że powiat częstochowski jest biedny i musi ograniczać swoje wydatki. Co roku też na administrację powiatową przeznaczane są pieniądze z subwencji drogowej.

Starosta Wiesław Bąk deklarował, że nie chce zarabiać w tej sytuacji dużo. Najpierw było to około 4 tys. złotych brutto. Od tego czasu jednak zarobki starosty rosły znacznie szybciej niż innych pracowników administracji powiatowej. Obecnie jest to 7130 złotych brutto. Jeżeli zdominowana przez SLD i PSL rada powiatu zgodzi się na kolejną podwyżkę zarobki starosty w ciągu trzech lat podwoją się i wyniosą 8270 złotych.

- Nie chcę komentować tej uchwały, bo nie jest to moja inicjatywa – twierdzi starosta Bąk. – Poza tym inni starostowie, a nawet niektórzy wójtowie zarabiają więcej.

Tymczasem według naszych danych jest zupełnie inaczej. Starosta nawet w tej chwili zarabia więcej od kolegów.

- Starosta myszkowski zarabia 6815 złotych – zapewnia Marian Kotarski, rzecznik prasowy starostwa. – Oczywiście brutto.

Podobne dane z Kłobucka, to 7054 złote i około 6000 w Lublińcu.

Więcej od starosty częstochowskiego zarabia prezydent Częstochowy Wiesław Maras 10 500 złotych. Tyle że miasto ma dwa razy więcej mieszkańców niż powiat ziemski, a przy tym dysponuje piętnaście razy wyższym budżetem (30 mln starostwo, 458 mln Częstochowa). Dodatkowo poza podwyżką przygotowywana jest nagroda pieniężna dla starosty za “wyróżniające wykonywanie zadań należących do kompetencji starosty”. A konkretnie? – Chodzi o to, że starosta poczynił skuteczne starania o pozyskanie pieniędzy dla ośrodków w Chorzenicach, Lelowie, Turowie i innych, a także dla szpitala w Blachowni – wyjaśnia Ryszard Rosiński, przewodniczący Rady Powiatu.

Na tej samej sesji planowana jest podwyżka o około 50 złotych diet radnych.

Autor artykułu: TOMASZ ZABOROWICZ