Licea profilowane i szkoły zawodowe – taką ofertę będą mieli do wyboru od września przyszłego roku absolwenci gimnazjów. Do końca sierpnia tego roku samorządy muszą zdecydować jak będzie wyglądało szkolnictwo ponadgimnazjalne. W Chorzowie opracowano już projekt sieci takich szkół.
Debata edukacyjna odbędzie się na jednej z wakacyjnych sesji Rady Miejskiej. Trudno dzisiaj ocenić, czy będzie wzbudzała emocje i kontrowersje. Opinii o projektowanej sieci szkół ponadgimnazjalnych nie przedstawili jeszcze ani radni, ani dyrektorzy szkół. Na razie czytają oni obszerny, analityczny dokument opracowany przez zespół, któremu przewodniczył dr inż. Joachim Otte, zastępca prezydenta Chorzowa odpowiedzialny za resort oświaty. W zespole pracowało m.in. kilku dyrektorów szkół średnich, szefowie nauczycielskich związków zawodowych, przedstawiciel Śląskiego Kuratorium Oświaty i przewodniczący Komisji Edukacji Rady Miejskiej dr Piotr Wróblewski.
W rozmowie z nami P. Wróblewski stwierdził, że dokumentu nie podpisze, gdyż zakłada on zubożenie oferty edukacyjnej miasta. Wiceprezydent stanowczo zaprzecza: – To odosobniona opinia. Wszyscy podpisali. Nie rozumiem wątpliwości przewodniczącego komisji, gdyż przedstawiony projekt wręcz zakłada poszerzenie możliwości edukacyjnych w Chorzowie – powiedział nam J. Otte.
Co zakłada projekt? Dla młodzieży i rodziców pewnie najważniejsze jest to, że mówi się w nim o prognozowanym zmniejszeniu liczby oddziałów w obecnych szkołach ponadpodstawowych, a nawet “wygaszaniu” niektórych szkół. W tym roku szkolnym chorzowskie szkoły ponadpodstawowe liczą sobie 266 oddziałów, w roku 2005/2006 ma ich być 173.
“Wygaszanie” oddziałów jest spowodowane sytuacją demograficzną. W projekcie zapowiada się też, że w pierwszych klasach szkół ponadgimnazjalnych musi być co najmniej 29 osób, a rozmieszczenie placówek ma być równomierne w całym mieście.
Autor artykułu: BOŻENA FERDYN