- Zawsze, kiedy wyjeżdzam proszę sąsiadkę o ta żeby zerkała na moje mieszkanie. Często też daję jej klucze, żeby podlewała kwiatki i od czasu do czasu zapalała w moim mieszkaniu światło. Kiedy ona jedzie do córki do Bielska, ja rewanżuję się opieką nad jej domem – mówi Maria Szeliga z Tychów.
W czasie wakacji złodzieje nie próżnują. Rabusie, często po kilkudniowej obserwacji, kiedy już mają pewność, że lokatorzy wyjechali, bez skrupułów włamują się i kradną. Temu scenariuszowi można jednak zapobiec. Wystarczy poprosić zaprzyjaźnionego sąsiada o doglądanie mieszkania.
- Gdyby wszyscy stosowali się do zaleceń policji, to na pewno liczba włamań drastycznie by spadła. Często zdarza się bowiem tak, że sąsiedzi nie reagują, bo po prostu nie chcą się wtrącać. Upoważnieni przez właścicieli mieszkania będą czuli się odpowiedzialni i w razie potrzeby zareagują. Kilka sposobów zmylających złodziei, które podajemy, na pewno utrudnią im pracę. Z praktyki wiemy, że ludzie niechętnie angażują się w sprawy, które ich nie dotyczą, bo nie chcą potem chodzić na policję czy do sądu i zeznawać. Dlatego też uruchomiliśmy policyjny telefon zaufania. Pod numer: 22 66 450 mogą dzwonić mieszkańcy i nawet anonimowo przekazywać informacje dotyczącą włamań i kradzieży – powiedział nam mł. aspirat Bogusław Łuczyk, rzecznik prasowy Powiatowej Komendy Policji w Mikołowie.
W czerwcu mikołowska policja zatrzymała sprawcę, który kilka dni wcześniej wyłamał się do dwóch mieszkań: przy ulicy Gimnazjalnej i na osiedlu Mickiewicza.
- Ludzie często myślą wręcz, że za włamanie nic nie grozi. To błąd. Mężczyna, który na przełomie maja i czerwca dwukrotnie włamał się do mieszkań dziś, decyzją mikołowskiego sądu, przebywa w areszcie – dodaje rzecznik.
Podobnie stało się w Tychach, gdzie 5 lipca złodziej złapany na gorącym uczynku podczas wynoszenia łupu z mieszkania przy ul. Grota Roweckiego trafił już za kratki.
- W lecie dużo częściej dochodzi do takich sytuacji, bo złodzieje wykorzystują nieobecność lokatorów. W samych Tychach tylko w ciągu dwóch pierwszych tygodni lipca odnotowaliśmy 6 włamań – powiedział nam podkomisarz Piotr Bieniak z KMP.
Komenda Powiatowa Policji w Pszczynie też propaguje ,sąsiedzką pomoc”. Policjanci radzą, aby w sytuacji, kiedy nie można poprosić o obserwowanie mieszkania żadnego sąsiada, zgłosić wyjazd dzielnicowemu. Osoby, które są zainteresowane takim rozwiązaniem, mogą zgłaszać się osobiście do dzielnicowych albo do poszczególnych komisariatów.
Przed wyjazdem na urlop warto poprosić sąsiadów o to, aby:
- wyjmowali z drzwi i skrzynki pocztowej korespondencję
- usuwali reklamy z wycieraczki i klamek
- przynajmniej raz dziennie zapalali światła w mieszkaniu albo włączali radio i telewizor
- otwierali okna, zasłaniali i odsłaniali zasłony
- co jakiś czas odkładali słuchawkę telefonu
Autor artykułu: KATARZYNA SKRZYPEK