Archive for September, 2001

Jak wybieraliśmy?

Tuesday, September 25th, 2001

Dla wielu obywateli wczorajsze wybory parlamentarne były… pierwszymi demokratycznymi, w jakich przyszło im uczestniczyć. Mowa o Polakach, którzy przybyli z Kazachstanu.

Już wczesnym rankiem w lokalach wyborczych pojawili się pierwsi chętni, chcący spełnić obywatelski obowiązek. Co prawda, niektórzy zdawali się nie być do końca świadomi, co czynią. W lokalu Obwodowej Komisji Wyborczej Nr 9 w Rudzie Śląskiej za kwadrans ósma można było spotkać dwóch panów, którzy głośno dawali wyraz swemu niezdecydowaniu. Obaj wyglądali jeszcze na mocno “wczorajszych”. Znakomita większość wyborców doceniła powagę chwili i przybyła poprzeć swoich kandydatów nawet pomimo złego stanu zdrowia. Tak było w szpitalach, m.in. w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

- Jak we wszystkich lokalach zamkniętych głosowanie rozpoczęło się później, o godzinie dziesiątej. Już dziesięć minut przed otwarciem lokalu czekała grupa około piętnastu chorych, chcących oddać głos. Frekwencja wśród pacjentów jest zawsze wysoka – powiedziała Krystyna Gołąb, zasiadająca w komisji wyborczej numer 89.

Dla wielu chorych możliwość głosowania w szpitalu była jedyną szansą, by wziąć udział w wyborach.
- Głosowałem we wszystkich wyborach, i tych w pełni demokratycznych, i tych za PRL. Pochodzę z Olsztyna, jestem krótko po operacji by-passów, u siebie w mieście nie mógłbym udać się do lokalu. Dzięki komisji w szpitalu mogłem spełnić swój patiotyczny obowiązek – podzielił się swoją opinią Stanisław Kłos, jeden z głosujących pacjentów. Możliwość wyrażenia swej woli wyborczej doceniają ludzie, którzy byli takiej szansy pozbawieni. Tak jest w przypadku państwa Kuczyńskich, którzy przed czterema laty przyjechali do Zabrza z Kazachstanu.

- W ZSRR głosowanie było przymusowe i odgórnie ustalone. Ludzi wabiono do lokali wyborczych możliwością zrobienia tanich zakupów – wspomina pan Anatol Kuczyński.
Jego żona miała jasno określone preferencje wyborcze.
- Osobiście znam ludzi, na których głosuję. Poza tym interesuję się życiem publicznym w Polsce – dodaje pani Helena.

Siostry Boromeuszki z Gliwic masowo udały się na wybory. Frekwencja wśród nich wyniosła sto procent.

Autor artykułu: ADRIAN HAJDUK

KRÓTKO kulturalne:

Tuesday, September 25th, 2001

CASTING DO REWII “AKCENT”. Trwa nabór uzdolnionych dziewcząt do Dziecięcej Rewii “Akcent”. Osoby zainteresowane powinny skontaktować się z sekretariatem Szkoły Piosenki i Tańca, tel. 323-37-48 lub MDK tel. 363-33-09. Casting odbywa się w budynku Szkoły Podstawowej nr 54 przy ul. Kukuczki 30 w godzinach od 17 do 19, do środy 26 września.

KONCERT KAMERALNY z udziałem skrzypków Krzysztofa Polonka i Macieja Czepielowskiego z towarzyszeniem Capelli Cracoviensis pod dyrekcją Stanisława Gałońskiego odbędzie się w kościele ewangelicko-augsburskim we wtorek 25 września o godzinie 19. W programie utwory A. Dworzaka, J. S. Bacha i A. Vivaldiego.

TURNIEJ JEDNEGO WIERSZA – pierwszy po wakacyjnej przerwie konkurs poetycki dla nieprofesjonalistów rozegra się w środę 26 września o godzinie 18 w Ośrodku Promocji Kultury “Gaude Mater”. Nagrodą dla zwycięzcy jest 100 zł fundowane przez Centrum Amatorskiego Ruchu Artystycznego. Wstęp wolny.

ŻOŁNIERZE POLSCY W NIEWOLI. Biblioteka Publiczna im. dr. W. Biegańskiego zaprasza do obejrzenia wystaw “Żołnierze polscy w niewoli niemieckiej i radzieckiej” oraz “Korespondencja polskich jeńców wojennych” ze zbiorów Centralnego Muzeum Jeńców Wojennych w Łambinowicach-Opolu. Ekspozycja rozmieszczona jest w holach na wszystkich poziomach budynku przy Al. NMP 22.

KWARTET WILANÓW. Tadeusz Gadzina – skrzypce, Paweł Łosakiewicz – skrzypce, Ryszard Duż – altówka, Marian Wasiółka – wiolonczela zaprezentują “Kwartet smyczkowy” Josepha Haydna, “Passionato per quattro archi” W. Słowińskiego, “Kwartet smyczkowy g-moll op. 27″ Edwarda Griega. Koncert odbędzie się w sali kameralnej filharmonii w czwartek 27 września o godzinie 19.

SPOTKANIE SZTUK WSZELAKICH odbędzie się w czwartek 27 września o godzinie 19.01 w sali widowiskowej Ośrodka “Gaude Mater”. Obecne pod hasłem ,Szedłem wolno, bo po co szybko… czyli wędrówki myśli Stachury”. Wstęp wolny.

118. GIEŁDA STAROCI odbędzie się w klubie osiedlowym Spółdzielni “Nasza Praca” przy al. Armii Krajowej 66 w sobotę 29 września o godzinie 10. Eksponaty przyjmowane są w komis od dzisiaj do piątku w godzinach od 17 do 19.
TALENTY I NADZIEJE. Na zakończenie Festiwalu im. B. Hubermana w sobotę 29 września o godzinie 19 usłyszymy koncert “Wielkie talenty, wielkie nadzieje”. Natan Dondalski – skrzypce i Dominik Podoński – wiolonczela z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Częstochowskiej pod dyrekcją Jerzego Swobody zagrają “Symfonię hiszpańską op. 21″ Edouarda Lalo, ,Koncert wiolonczelowy e-moll op. 85″ Edwarda Wiliama Elgara, “Koncert podwójny a-moll op. 102″ Jana Brahmsa.

Autor artykułu: (wp)

W wielofunkcyjnym budynku usługowym znajdzie zatrudnienie 600 osób

Friday, September 21st, 2001

Na osiedlu Balbina, przy ul. Begonii, w ramach tzw. strefy aktywności społeczno – gospodarczej powstanie wielofunkcyjny budynek usługowy. Na realizację tej nowatorskiej inwestycji Tychy otrzymają 12 mln złotych z programu Unii Europejskiej PHARE 2001, 2 mln z budżetu centralnego, a pozostałe 6 mln pochodzić będzie z budżetu miasta.

Nasz projekt realizuje ideę stworzenia na terenie zdegradowanym przedsięwzięcia, w ramach którego powstaną miejsca pracy dla małej i średniej przedsiębiorczości – powiedziała Bożena Nowak, główny specjalista ds. programów pomocowych Urzędu Miasta Tychy. – W Tychach działa ponad 10 tys. podmiotów gospodarczych, a zainteresowanie pozyskiwaniem lokali w centrum miasta jest duże. Projekt daje możliwość wynajęcia pomieszczeń różnym firmom, także tym, które dopiero powstają, po konkurencyjnej cenie.
Sposób wykorzystania budynku przewiduje utworzenie centrum działalności małej i średniej przedsiębiorczości, będzie on spełniał funkcje promujące i stymulujące rozwój usług lokalnych nie tylko na terenie dzielnicy i osiedla, ale również ponadlokalnych, na terenie miasta i powiatu.
Zakładamy, że inwestycja ma się zwrócić po 15 latach.

Na jakich zasadach działać będzie przedsięwzięcie o nazwie “Wielofunkcyjny budynek usługowy”? Obiekt ma się składać z trzech stref. W pierwszej znajdą się np. banki, firmy ubezpieczeniowe, kancelarie prawnicze, w drugiej – firmy elektroniczne, komputerowe, gabinety medyczne, usługi, np. jubilerskie, zegarmistrzowskie, szewskie, itd., a w trzeciej przedsiębiorcy z różnych branż, którzy dopiero zaczynają działalność, pozyskują klientów. Pozwolenie na budowę oraz kompletna dokumentacja ma być gotowa do końca roku.

- Osiedle Balbina będzie w przyszłości liczyło 2,5 tys. mieszkańców – dodał pełnomocnik Zarządu Miasta ds. budownictwa mieszkaniowego Mieczysław Podmokły. – Potrzebna będzie zatem infrastruktura, centrum obsługi mieszkańców – sklepy, usługi. Budynek będzie miał ok. 7.800 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, a zatrudnienie znajdzie tutaj 600 osób. To kolejny argument przemawiający za tą inwestycją. Jej atutem jest także to, że lokując się tutaj małe i średnie firmy nie będą musiały na starcie płacić kolosalnych sum za wynajmowanie pomieszczeń. Chcę tutaj przywołać przykład Belgii. Tam wyjście z bezrobocia dokonało się właśnie poprzez handel i stworzenie lokali po niskich czynszach.

Autor artykułu: LESZEK SOBIERAJ

Stradom na wyjeździe

Friday, September 21st, 2001

Zajmujący drugie miejsce w tabeli piłkarze Stradomia Włodar Fuldom Domex Częstochowa zmierzą się na wyjeździe z Wartą Kamieńskie Młyny.

W poprzednim sezonie Warta należała do ligowej czołówki. Teraz zamyka tabelę z dziesięcioma zgromadzonymi punktami na koncie. Wszystko więc wskazuje, że wicelider powiększy swój dorobek punktowy. Być może Stradomowi pomoże Lot Konopiska, gdyż mająca o jeden punkt więcej Jura Niegowa zagra na wyjeździe z Lotem Konopiska. Wprawdzie Lot zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli, ale nie można zapominać, że jest to zespół, który w poprzednim sezonie grał w IV lidze i na pewno jest go stać na o wiele wyższą lokatę. Ten mecz zapowiada się najciekawiej spośród wszystkich z zestawu dziesiątej kolejki.

Zestaw spotkań: Sokół Olsztyn – Unia Kalety, Sparta Lubliniec – Olimpia Truskolasy, Sparta Szczekociny – Orzeł Babienica, Jura Niegowa – Lot Konopiska, Warta Kamieńskie Młyny – Stradom Włodar Fuldom Domex Częstochowa, Warta Mstów – Pokój Sadów, Znicz Seven Kłobuck – Śląsk Koszęcin. Początek spotkań w sobotę godz. 15.00.

Klasa A, grupa I: Piast Lubojna – Unia Rędziny, Junior Szarlejka – Płomień Kuźnica Marianowa, Polonia Poraj – Olimpia Huta Stara, Orkan Rzerzęczyce – Orkan Gnaszyn, Pilica Koniecpol - Skra Częstochowa.

Grupa II: Liswarta Krzepice – Orzeł Kiedrzyn, Myszków II – KS Panki, Liswarta Popów – Sokół Parzymiechy, Płomień Czarny Las – Pogoń Kamyk, Naprzód Ostrowy – Sokół Wręczyca. Początek spotkań w niedzielę o godz. 15.00.

Autor artykułu: (kp)

Twórcza młodość

Friday, September 21st, 2001

Propozycje programowe 6. Międzynarodowego Festiwalu Twórczości Młodzieży wynikały z zainteresowań młodych ludzi. Stąd noc poetów, wystawy fotografii i komiksu, spektakle teatralne, warsztaty i koncerty. Impreza organizowana pod patronatem “Dziennika Zachodniego” odbywała się w całym mieście, zarówno po polskiej, jak i czeskiej stronie.

Ponad 10 grup z różnych miast (Przemyśl, Trzebinia, Bytom, Zabrze) i blisko 100 uczestników przygotowało ciekawy repertuar. Wśród propozycji znajdowały się spektakle teatralne, monodramy, warsztaty, wystawy malarstwa, fotografii, komiksu, a nawet przegląd filmowy. Wszystkie propozycje wynikały z zainteresowań młodzieży.

- Każdy może pokazać to, czym się zajmuje, im bardziej oryginalne, tym bardziej interesujące. Dlaczego zapraszać Zespół Muzyki Dawnej? Po to, żeby inni widzieli, że można robić coś wyjątkowego – tłumaczy Robert Kalisz ze Stowarzyszenia Cieszyńskiej Młodzieży Twórczej, które razem z działającym w Czechach Stowarzyszeniem Młodzieży Polskiej organizowało imprezę. Festiwal miał bardzo szeroką formułę. To pozwala organizatorom co roku proponować coś nowego. Tym razem tylko pogoda zepsuła imprezę. Niedzielne zabawy na Rynku musiały zostać odwołane. W następnych edycjach organizatorzy planują zaproszenie młodzieży z Europy Zachodniej.

Autor artykułu: (klm)

Droższa woda

Thursday, September 20th, 2001

Wyższe ceny wody uchwalili wczoraj tarnogórscy radni. Będą obowiązywać od 1 października. Do tej pory za metr sześcienny wody tarnogórzanie płacili 2 zł 84 gr; po podwyżce zapłacą 2 zł 95 gr. Podwyżka ceny wody w Tarnowskich Górach to konsekwencja podniesienia cen przez Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów w Katowicach.

Tarnogórskie władze zamierzają wysłać do wojewody śląskiego protest przeciw wprowadzaniu przez GPW ponadinflacyjnych opłat, w dodatku z przypadkową częstotliwością.

Autor artykułu: (ks)

Śmierć pod tirem

Thursday, September 20th, 2001

(PIEKARY ŚLĄSKIE) 44-letni mieszkaniec Chorzowa zginął wczoraj rano w wypadku samochodowym, do którego doszło w Piekarach Śląskich na trasie 94 wiodącej z Krakowa do Wrocławia. Jadący fiatem seicento od strony Czeladzi mężczyzna z niewiadomych przyczyn gwałtownie zjechał na lewy pas ruchu i wjechał prosto pod koła jadącego z przeciwnej strony tira.

- Seicento zostało zupełnie zmiażdżone przez ciężarówkę. Kierowca samochodu zginął na miejscu. Kierujący ciężarówką wjechał do rowu. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Sekcja zwłok wykaże, czy kierowca seicento nie był pod wpływem alkoholu – informuje Roman Rabsztyn, rzecznik prasowy piekarskiej policji.

Porządkowanie drogi trwało kilka godzin. Zaraz po wypadku na trasie 94 utworzył się gigantyczny korek.

- Trzeba było posprzątać panelowe płyty, które wysypały się z ciężarówki w momencie, gdy wpadła ona do rowu. Na kilka godzin zablokowaliśmy drogę i zorganizowaliśmy objazd – mówi kom. Roman Rabsztyn, rzecznik prasowy piekarskiej policji.

Autor artykułu: KATARZYNA MAJSTEREK

Piłka w hali

Thursday, September 20th, 2001

(JASTRZĘBIE) W najbliższą sobotę i niedzielę zainauguruje rozgrywki Jastrzębska Amatorska Liga Piłki Nożnej Halowej. Zmagania drużyn odbywać się będą w I i II lidze, przy czym druga liga zostanie podzielona na dwie grupy. Będzie to już trzecia edycja tych najpopularniejszych rozgrywek w mieście.

Pomysł zorganizowania amatorskich rozgrywek w piłce nożnej halowej zrodził się w strukturach MOSiR-u Jastrzębie. Od samego początku opiekunem ligi jest Artur Drozd. W pierwszym roku w rozgrywkach wzięło udział 12 drużyn, które rywalizowały w I lidze. System rozgrywek opierał się na normalnych zasadach ligowych, czyli mecz i rewanż. Triumfatorem (czyli mistrzem Jastrzębia w tej odmianie futbolu) zostawała ekipa, która zgromadziła największą liczbę punktów. W pierwszej edycji nie obyło się bez zgrzytu.

Oficjalnie zwycięzcą został Magnum Piast, ale okazało się, że w jego barwach występował nieuprawniony zawodnik. Regulamin mówił bowiem, że w każdej drużynie może grać 2 zawodników zrzeszonych w klubach piłkarskich, ale do A-klasy włącznie. Przerost ambicji Piasta spowodował, że drużyna skorzystała z usług zawodnika grającego w lidze okręgowej. Kiedy wyszło to na jaw, rada ligi postanowiła odebrać ekipie punkty za mecze, w których dany zawodnik występował. Spowodowało to, że zwycięzcą został zespół Reno, który odmówił przyjęcia trofeum tłumacząc się tym, iż ich zwycięstwo miało miejsce przy zielonym stoliku.

Rok później obyło się już bez żadnych perturbacji. Był to efekt pewnych zmian w regulaminie. W sportowej rywalizacji znowu najlepsza okazała się drużyna Reno, która tym razem została oficjalnym mistrzem Jastrzębia. Pierwsze rozgrywki wzbudziły bardzo duże zainteresowanie, dlatego organizatorzy (aby wyjść naprzeciw oczekiwanom) powołali II ligę. Rozgrywki w tej grupie zadebiutowały w ubiegłym roku.
Automatycznie zmienił się również system rozgrywek.

Z drugiej ligi do grona najlepszych awansowały dwie pierwsze drużyny. Zastępowały one dwie najsłabsze ekipy z pierwszej ligi. Dodatkowo wicemistrzowie dwóch grup II ligi grali baraże o awans z dwoma kolejnymi zespołami I ligi, licząc od końca tabeli. Taki sam system będzie zachowany w tym sezonie. Nastąpi jednak jedna istotna zmiana – mecze najlepszych będą rozgrywane w hali widowiskowo-sportowej przy ulicy Leśnej. Drugoligowcy natomiast będą rywalizowali w hali hotelu “Omega” przy ul. Harcerskiej.

Autor artykułu: ROBERT GALIŃSKI

Próba dojrzałości

Wednesday, September 19th, 2001

- Pytania nie były trudne. Nie powinno się jednak robić próbnej matury dwa tygodnie po wakacjach. Myślami wszyscy byliśmy jeszcze w sierpniu – powiedział nam wczoraj 18-letni Darek, uczeń IV LO im. KEN w Bielsku po zakończeniu próbnej matury z matematyki.

Uczniowie rozwiązywali zadania przez dwie godziny. Do egzaminu w szkołach byłego województwa bielskiego, a także Czechowic-Dziedzic i Pszczyny przystąpiło 4742 uczniów. W wielu placówkach jego przebieg nadzorowali kuratorzy z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie, która organizowała maturę.

Jadwiga Brząk, zastępca dyrektora placówki przyznała, że zadania sprawdzały elementarną wiedzę matematyczną uczniów.

- Młodzież musiała pokazać, czy potrafi obliczyć procenty, wielkość podatku VAT, odsetki od kapitału. Żadne zadanie nie wykroczyło poza realizowane programy nauczania – powiedziała Brząk.

Za dobre rozwiązanie wszystkich zadań uczeń mógł uzyskać 40 punktów. Pozytywną ocenę otrzyma już po zdobyciu 12 punktów.

Andrzej Kucybała, dyrektor Państwowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej w Bielsku także przyznał, że zadania nie były trudne. Uważa, że uczeń, który w stopniu dostatecznym opanował matematykę na poziomie podstawówki i ma pewną wiedzę z liceum, nie powinien mieć problemów z uzyskaniem minimalnej ilości punktów.

- Największe problemy sprawiały uczniom najprostsze zadania, które nie wymagały ścisłej wiedzy matematycznej, lecz wyobraźni i inteligencji. Tegoroczni maturzyści nie byli na to przygotowani, bo nastawili się na zadania trudne, wymagające szeregu operacji matematycznych. Pewnie dlatego, że sposób kształcenia różni się od zadań na maturze – przyznał Kucybała.

Dominik Siwek, uczeń szkoły muzycznej po egzaminie stwierdził, że zadania były raczej łatwe. – Nie było zagadnień trudnych, jak obliczanie logarytmów, którym w szkole poświęca się dużo czasu. Wydaje mi się, że niepotrzebnie. Jeżeli ktoś znał podstawy, powinien spokojnie zdać. Mam nadzieję, że na prawdziwej maturze także będą łatwe pytania. Na wszelki wypadek chodzę jednak na korepetycje – wyznał Siwek.

Autor artykułu: ANNA CHAŁUPSKA

Bez paniki

Wednesday, September 19th, 2001

Tragiczne wydarzenia za oceanem w umiarkowany sposób wpłynęły na ruch turystyczny w zagrożone wojną rejony. Zdaniem pracowników bytomskich i tarnogórskich biur podróży tylko nieliczni turyści rozważają możliwość rezygnacji z zagranicznego urlopu. Pracownicy niektórych ambasad zalecają jednak ostrożność.

Od kilku dni w biurach podróży pojawia się coraz mniej klientów. Niektórzy przychodzą, żeby zrezygnować z opłaconych wcześniej wakacji.

- Trzy i pół tysiąca kosztował mnie urlop na Cyprze. Wpłaciłam pieniądze jeszcze przed wydarzeniami w Ameryce. Teraz odechciało mi się podróży. Boję się, że wybuchnie wojna. Jednak biuro nie chce mi zwrócić pieniędzy – opowiada tarnogórzanka (nazwisko do wiadomości redakcji).

Właściciele biur przestrzegają, by uważnie czytać podpisywane przez siebie umowy.

- Jeśli nie wykupili tak zwanego ubezpieczenia od rezygnacji, to prawdę mówiąc, nie mają możliwości odzyskania pieniędzy – twierdzi właścicielka jednego z tarnogórskich biur podróży.

Pracownicy bytomskich biur twierdzą jednak, że niewiele osób rezygnuje z wyjazdów.

- Nie zauważyłam żadnej paniki. Nasi klienci wylatują już nawet do Stanów Zjednoczonych. Niektórzy dzwonią jedynie, by zapytać jakich przedmiotów lepiej nie zabierać do samolotu – twierdzi Teresa Pytel z bytomskiego Orbisu.
Niektórzy sprzedawcy zauważyli jednak, że po tragicznych wydarzeniach w Stanach Zjednoczonych, turyści mniej interesują się wyjazdami do Turcji, gdzie zlokalizowana jest część amerykańskich baz militarnych. – Klienci mniej interesują się również Egiptem i Izraelem. Co prawda nikt nie zrezygnował z wykupionej wcześniej wycieczki. Ale nikt też nie wykupił wakacji już po tragicznych wydarzeniach w Ameryce – powiedziała “DZ” Ariadna Kmieciak, pracownica bytomskiego biura.

Niemal bez przerwy telefony dzwonią do ambasad w Warszawie.
- Od czasu ataku terrorystycznego na Nowy Jork dzwonią osoby, które wykupiły wczasy w Turcji. Pytają, czy jest tam bezpiecznie. Opowiadamy, że nie otrzymaliśmy żadnych komunikatów przestrzegających przed wyjazdami w te strony. Ale tak jak wszyscy czekamy na rozwój wydarzeń – usłyszeliśmy wczoraj w Ambasadzie Turcji w Warszawie.

Podobne informacje uzyskaliśmy w Ambasadzie Grecji. O ostrożność apelują natomiast pracownicy Ambasady Izraela.

Autor artykułu: JOANNA LIDOCHOWSKA