Archive for October, 2001

Marcel, Patryk i Dawid

Thursday, October 25th, 2001

Marcel przeciąga się. Potem lekko porusza stopą. Obok w inkubatorach śpią spokojnie jego dwaj starsi bracia. Cała trójka przyszła na świat przedwczoraj przed godz. 11.00. Poród trwał kilka minut. W Wielospecjalistycznym Szpitalu Rejonowym im. B. Hagera w Tarnowskich Górach panuje odświętna atmosfera. Nic dziwnego. W końcu trojaczki po raz ostatni urodziły się tu prawie 20 lat temu.

O tym, że staną się rodzicami trojaczków Katarzyna i Janusz Wojciechowscy z Tarnowskich Gór wiedzieli już po pierwszym badaniu USG. Nie podejrzewali jednak, że urodzi im się trzech synów.

- Prawdę mówiąc myśleliśmy, że będą dwie dziewczynki i jeden chłopiec. A tu taka niespodzianka. Trzech chłopaków! Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie – zwierzył się “DZ” kilka godzin po porodzie pan Janusz.

Ostatnie dwa miesiące pani Kasia spędziła w szpitalu pod czujną opieką lekarzy. Dzieci urodziła na przełomie ósmego i dziewiątego miesiąca. Poród odbierało dwóch lekarzy: Maciej Jarolim i Andrzej Krawiec z Oddziału Położniczo-Ginekologicznego.

Pierwszy urodził się Marcel. Jest najmniejszy z braci. Waży 1400 gramów i ma 42 centymetry wzrostu. Minutę później na świat przyszedł Patryk. Chłopczyk waży 1450 gramów i ma 40 centymetrów wzrostu. Ostatni urodził się Dawid, ważący 1650 gramów i mierzy 44 centymetry.

- Dzieci przyszły na świat przez cesarskie ciecie. Trwało to kilka minut. Teraz mama i maluchy czują się dobrze. Myślę, że pani Kasia będzie mogła opuścić szpital za tydzień. Dzieci będą musiały pozostać w inkubatorach jeszcze przez około dwa miesiące – mówi dr Jarolim.
We wtorek wieczorem przy łóżku pani Kasi czuwali mąż, brat Tomek i mama Gabriela. Pani Kasia, choć zmęczona po zabiegu, była bardzo szczęśliwa.

- Tego nie da się opowiedzieć. Martwię się tylko, że jeszcze nie widziałam dzieci. Ciągle jestem zbyt słaba, żeby do nich przejść – mówi.

- Ale ja je widziałem! Są piękne! – zapewnia tata.
Marcel, Patryk i Dawid natychmiast po urodzeniu stali się ulubieńcami lekarzy i pielęgniarek. W ogromnych, jak na swój wzrost, pampersach wyglądają trochę śmiesznie. Są znacznie mniejsi od pozostałych noworodków. Na oddziale wszyscy porównują wielkość pięty Marcela do kciuka dorosłego człowieka. I prawie każdy śmieje się, że jego kciuk jest większy. Cała trójka ma czarne włosy i bardzo pogodne buzie.

Wojciechowcy mieszkają w Czarnej Hucie, dzielnicy Tarnowskich Gór. Są młodym małżeństwem. Marcel, Dawid i Patryk są ich pierwszymi dziećmi. Kiedy ich pociechy wyjadą ze szpitala, pięcioosobowej rodzinie, którą utrzymuje tylko pan Janusz, przyda się pomoc.

Autor artykułu: JOANNA LIDOCHOWSKA

15 lat “Kolejarza”

Thursday, October 25th, 2001

Tarnogórski chór “Kolejarz” obchodzi piętnastolecie. Z okazji jubileuszu w Tarnogórskim Centrum Kultury odbędzie się uroczysty koncert. M.in. będzie można usłyszeć mszę E-moll na chór, orkiestrę i organy, skomponowaną przez Jacka Pieczyka (na zdjęciu), dyrygenta “Kolejarza”.

Prawykonania mszy można było wysłuchać w ubiegłą niedzielę w kościele pw. św. Piotra i Pawła. Ale dopiero w teraz będzie ona przedstawiona jako jednolity utwór. Wstęp na koncert wolny.

Autor artykułu: (mo)

Wielka sława to żart

Wednesday, October 24th, 2001

Feliks Widera – solista Opery Śląskiej świętuje w niedzielę 25-lecie pracy artystycznej. Z tej okazji o godz. 18.00 planowany jest koncert jubileuszowy zatytułowany “Wielka sława to żart”.

Artysta i zaproszeni przez niego goście zaprezentują najciekawsze arie operetkowe, operowe i utwory musicalowe.

Widera jest absolwentem Wydziału Wokalnego Akademii Muzycznej w Katowicach. Po uzyskaniu dyplomu podjął pracę w Operze Śląskiej i do dzisiaj uczestniczy w niemal wszystkich przedsięwzięciach artystycznych. Od jego debiutu na scenie bytomskiej Opery mija właśnie 25 lat. Jako tenor liryczny ma w swoim dorobku wszystkie pierwszoplanowe partie z repertuaru Opery Śląskiej na ten rodzaj głosu. W sumie jego dorobek obejmuje 41 pozycji operowych i operetkowych. Obok rozległego repertuaru operowego Widera ma w swoim dorobku wiele partii oratoryjno – kantatowych.

Koledzy mówią o nim: ofiarny, zaangażowany i niezawodny. Z zespołem Opery Śląskiej występował w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Niemczech, Portugalii, Włoszech, Czechosłowacji, Austrii. Jest laureatem “Złotej płyty” za nagranie CD “Nabucco” G. Verdiego.

7 października Feliks Widera odebrał z rąk prezydenta Bytomia Krzysztofa Wójcika “Muzę 2001″, nagrodę w dziedzinie kultury za osiągnięcia twórcze.

Autor artykułu: kam

Medale i odkrycia

Wednesday, October 24th, 2001

Drużynowe mistrzostwa Polski juniorów w dżudo były dla młodzieży Czarnych Bytom nie tylko okazją do zdobycia medali. Bytomianie mogli się też zmierzyć z krajową czołówką i wypadli w tej próbie bardzo dobrze. Postawa kilku mniej znanych zawodników była miłym zaskoczeniem dla trenerów.

Kilkoro bytomskich dżudoków było odkryciem wrocławskich zawodów.
Na mistrzostwach Polski startowali dżudocy z roczników 1985 – 1987. Czarni, przypomnijmy, zdobyli dwa medale. Srebrny przypadł juniorkom, brązowy juniorom.

- Dziewczyny miały łatwiejszą drogę na podium, bo startowały cztery zespoły. Nie umniejsza to jednak ich sukcesu. Kilka zawodniczek sprawiło nam miłą niespodziankę. Wygrywały walki z bardziej doświadczonymi rywalkami. Do odkryć w wicemistrzowskiej drużynie zaliczyłbym przede wszystkim dżudoczki lżejszych kategorii wagowych. Bardzo dobrze spisywały się Gabriela Narloch, Justyna Magier i Barbara Marszałek. Pozostałe zawodniczki potwierdziły w większości klasę. Była to świetna okazja do zmierzenia się z dobrymi przeciwniczkami – mówi Zenon Mościński, trener koordynator Czarnych Bytom.

- W decydującym meczu przegrałyśmy z Samurajem Koszalin. Z ośmiu walk wygrałyśmy trzy, w pozostałych lepsze były rywalki z Koszalina – mówi Beata Rainczuk.

Oprócz wymienionych zawodniczek w zespole wicemistrzyń Polski są: Kamila Gruszczak, Agnieszka Patała, Barbara Pupiec, Małgorzata Rainczuk, Karolina Lampkowska, Monika Wojciechowska, Daria Żelazowska i Klaudia Obłączek.
W kategorii juniorów startowało we Wrocławiu 11 zespołów. Czarni Bytom musieli zmierzyć się w pierwszych dwóch meczach z wrocławskimi drużynami. Nie mieli problemów z AZS-em Wrocław, wygrywając 7:1.

- Z Juvenią Wrocław przegraliśmy 3:5 i ten mecz pozbawił nas szans na finał. W meczu o brązowy medal wygraliśmy 5:3 z Wisłą Kraków. Na wyróżnienie zasłużyli dwaj młodzi i niedoświadczeni dżudocy, walczący jak rutyniarze: Paweł Zagrodnik w wadze do 55 kilogramów i Krzysztof Irek, najcięższy w drużynie, waga powyżej 90 kilogramów – mówi Marek Pituła, trener bytomian.
Czarni wystawili we Wrocławiu bardzo młody zespół. W przyszłym roku wszyscy z brązowej drużyny nadal będą mogli walczyć w tej kategorii wiekowej.

Skład brązowych medalistów MP: Kamil Wysocki, Paweł Zagrodnik, Paweł Wysocki, Sewryn Dabioch, Grzegorz Czajka, Wincenty Krawczyk, Krzysztof Gadacz, Bartosz Rzemieniecki, Mateusz Furgaliński, Andrzej Koska, Krzysztof Irek.

Autor artykułu: ANDRZEJ MADEJCZYK

Zajęcia dla aktywnych

Wednesday, October 24th, 2001

Tworzenie projektów edukacyjnych, aktywne uczestnictwo w zajęciach, możliwość wypowiadania własnego zdania – tak wyglądają warsztaty dla chorzowskiej młodzieży.

“Wiedzieć by wybrać” to temat projektu edukacyjnego, realizowanego od dwóch tygodni w III LO im. S. Batorego. Uczestniczą w nim licealiści i gimnazjaliści z Chorzowa. Pomysłodawcą i organizatorem projektu jest Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Społecznych w Katowicach.

- Zajęcia mają poszerzyć wiedzę uczestników na temat procesu integracji europejskiej. Ponadto celem warsztatów jest wyrobienie w uczniach umiejętności wypowiedzi i argumentacji, przekazywania własnych poglądów i przekonań. Ważna jest także praca zespołowa – podkreśla Mirela Pawlikowska, trener, realizator projektu.

- Nowością jest to, że w zajęciach uczestniczą nauczyciele ze swoimi uczniami. Celem takiej organizacji warsztatów jest budowa między nimi partnerskich relacji – kontynuuje Mirela Pawlikowska.

Zajęcia mają charakter warsztatów. Uczniowie w 30-osobowych grupach poszerzają swą wiedzę przez doświadczenie, zabawę, refleksję i przemyślenia, a nie przez wykłady, jak na tradycyjnych lekcjach.

- Pierwsze zajęcia były dla nas szokiem. Zamiast słuchać nudnego wykładu, samodzielnie tworzyliśmy projekt edukacyjny popularyzujący wiedzę o Unii Europejskiej. Być może w przyszłości będziemy mogli go zrealizować wśród naszych kolegów – dzieli się swoimi wrażeniami uczennica IV klasy, uczestniczka warsztatów.

- To całkowita nowość dla młodzieży. Nie muszą robić notatek z wykładów, bo wszystkie materiały otrzymują przed rozpoczęciem zajęć. Mają możliwość wypowiadania własnej opinii na co zazwyczaj nie ma czasu na lekcjach w szkole – mówi Krystian Kazimierczuk, nauczyciel historii i uczestnik projektu. Szkolenie zakończy się wojewódzką konferencją w Chorzowie (27.11) pt. “Szanse edukacyjne polskiej młodzieży w aspekcie integracji europejskiej”.
Program został zrealizowany przy pomocy Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.

Autor artykułu: EWELINA SZEWCZYK

Tankowanie VAT-u

Tuesday, October 23rd, 2001

Funkcjonariusze UOP-u oraz Centralnego Biura Śledczego zatrzymali troje częstochowian, szefów firm: NOTE i ARTI zajmujących się obrotem paliwami. Są podejrzani o wyłudzenie podatku VAT, na czym skarb państwa stracił ponad 80 mln złotych.

Fikcyjnym obrotem paliwem zajmowało się kilkanaście firm z całego kraju, działających m.in. w Częstochowie, Woźnikach, Katowicach, Poznaniu, Wrocławiu oraz Szczecinie.

- Jedna firma wystawiała drugiej fakturę za fikcyjną sprzedaż paliwa. Kolejna ,sprzedawała” go następnej. Towar przechodził na papierze przez kilknaście firm, a za każdym razem zawyżano wartość podatku VAT – tłumaczy mechanizm przestępstwa Leszek Goławski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach. – Podatek VAT trafiał do tej samej kieszeni. Zwracał go, zgodnie z przepisami, urząd skarbowy.

Zarzut nienależnego zwrotu podatku VAT postawiono 11 osobom. Prokuratura zarzuca im udział w zorganizowanej grupie przestępczej w latach 1997-98. Proceder był świetnie kierowany. Jego głównymi organizatorami byli Wiesława i Przemysław K., szefowie częstochowskiego przedsiębiorstwa NOTE zajmującego się hurtowym obrotem paliwami oraz Artur K., kierujący firmą ARTI. W niedzielę zatrzymali ich katowiccy funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa i Centralnego Biura Śledczego.

- Rok trwały przygotowania do zatrzymania podejrzanych – informuje mjr Zbigniew Nowak, rzecznik katowickiej delegatury Urzędu Ochrony Państwa. – Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Na wyłudzeniu nienależnego podatku skarb państwa stracił ponad 80 mln zł. Prokuratura zarzuca także zatrzymanym sprzedaż oleju opałowego jako napędowego oraz obniżenie jakości paliwa przez wprowadzenie do niego domieszek.

Przed czterema miesiącami aresztowano częstochowskich urzędników skarbowych na wysokich stanowiskach, którzy mieli powiązania z firmą NOTE: naczelniczkę II US w Częstochowie, wicedyrektora lokalnego oddziału Izby Skarbowej, dyrektora oraz pracownika oddziału zamiejscowego Urzędu Kontroli Skarbowej w Częstochowie. Kontrola wykazała, że właściciel przedsiębiorstwa oszukuje urząd skarbowy. Wiedział jednak o planowanych wobec niego działaniach instytucji zajmujących się kontrolą podatków.

Autor artykułu: VIOLETTA GRADEK

Ekskluzywne do wynajęcia

Tuesday, October 23rd, 2001

27 października przy ulicy Słowackiego odbędzie się oficjalne otwarcie kompleksu mieszkaniowego wybudowanego w ciągu ostatniego roku przez firmę Anbud.

W zabudowie szeregowej, jaka w przeciągu roku pojawiła się przy Słowackiego, znajdą się 24 dwukondygnacyjne mieszkania. Wysoki standard i duży metraż to cechy wyróżniające nowe osiedle spośród okolicznej zabudowy. Właściciel osiedla postanowił ekskluzywne mieszkania wynająć. Nie wiadomo jednak, czy cena 10 zł za metr znajdzie chętnych.

Tymczasem władze Andrychowa starały się ściągnąć jedno z Towarzystw Budownictwa Mieszkaniowego. Mają do zaproponowania atrakcyjną działkę przy ul. Lenartowicza, na razie nie sfinalizowano żadnych rozmów. Mało opłacalne kredyty mieszkaniowe są powodem, dla którego miejscowe spółdzielnie mieszkaniowe również nie budują.

Mieszkańcy Andrychowa nie decydują się też na wykup mieszkań własnościowych. Dane z końca września wskazują, że zarząd budynków sprzedał tylko 15 mieszkań komunalnych. Jest to o połowę mniej niż w minionym roku.

Autor artykułu: (kan)

Podróż wspomnień

Tuesday, October 23rd, 2001

Nic dziwnego, że na wczorajszą oficjalną prezentację najnowszego albumu Bielska właściciele wydawnictwa Buffi zaprosili Jerzego Stuhra. Wcześniej zaproponowali mu napisanie słowa wstępnego do albumu, a on zgodził się chętnie.

Choć Jerzy Stuhr uważany jest za bielszczanina, nie urodził się w tym mieście, ale w Krakowie. W Bielsku spędził jednak czas szkół podstawowej i ogólnokształcącej. Oglądając zdjęcia i pisząc wstęp, miał okazję do odbycia podróży wspomnień.

- Bardzo przykładałem się, by opisana przeze mnie trasa miejskiej wędrówki była topograficznie prawdziwa – mówił podczas wczorajszej prezentacji w Teatrze Polskim. – Od mojego dzieciństwa minęło bowiem dużo czasu i wielu miejsc nie pamiętam. Nie mam też zbyt częstych okazji, by bywać w Bielsku, choć stąd pochodzi moja żona i nadal mieszka tu część rodziny.

Najnowszy album wydawnictwa Buffi jest w sprzedaży od lipca i rozchodzi się znakomicie. Również z powodu zamieszczonego w nim wstępu. Na okładce wyjątkowo nie umieszczono zdjęcia, ale logo Bielska. Okładka jest z białego płótna, dla podkreślenia jego znaczenia dla Bielska, a przede wszystkim Białej.

Autorem zdjęć jest Wojciech Kryński, który fotografował również Paryż.

Fotografie pokazują miasto, jakie rzadko można oglądać. Bardzo wczesnym porankiem lub wieczorem, a raczej na przełomie dnia z nocą.

Autor artykułu: (net)

Spotkanie z prof. Simonides

Monday, October 22nd, 2001

Forum Dialogu Między Narodami organizuje dziś spotkanie z prof. Dorotą Simonides, którego temat brzmi ,Czy Ślązacy są grupą etniczną czy regionalną?”.

Prof. Simonides urodziła się w Janowie koło Katowic. Na podstawie jej ciekawego życia nakręcony został film zatytułowany ,Opowieść o życiu szczęśliwym”. Jak nikt inny, potrafi opowiadać o obyczajach w życiu dawnego i współczesnego człowieka. Początek spotkania, które odbędzie się w Klubie Pracowników Politechniki Śląskiej, o godz. 17.

Autor artykułu: (jh)

Usłyszcie nas

Monday, October 22nd, 2001

Intensywnym machaniem rękami oraz oklaskami powitali członkowie Gliwickiego Stowarzyszenia Niesłyszących prezesa honorowego tej organizacji, Stanisława Makucha. W siedzibie Gliwickiego Ośrodka Integracji Niepełnosprawnych organizacja ta świętowała pięciolecie działalności oraz Międzynarodowy Dzień Niesłyszących.

- Dopóki ludzie słyszący nie pomogą i nie wyciągną ręki do głuchego człowieka, który jest w potrzebie, będą się oni czuli niepotrzebni i odrzuceni. Dlatego staramy się pomagać potrzebującym w załatwianiu spraw życiowych oraz w przekwalifikowywaniu do wyższych grup inwalidzkich, po to, by utrzymali się na trudnym, konkurencyjnym rynku pracy – mówi Jan Grabowski, obecny prezes GSN.

Organizacja pomaga m.in. w poszukiwaniu pracy i w odrabianiu lekcji słyszącym dzieciom niesłyszących rodziców. Jako pierwsza organizacja w woj. śląskim GSN otrzymało 80 proc. dofinansowania z Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych na zakup faksów. Została ponadto założona sekcja piłki nożnej i brydża sportowego.

Autor artykułu: (jh)