Zabawa w modelki


Kandydatki do tytułu Mała Miss Śląska chcą w przyszłości być weterynarzem, takie najczęściej składały deklaracje podczas niedzielnych półfinałów w katowickim Pałacu Młodzieży.

Konkurs Mała Miss Śląska organizowany jest w Katowicach po raz pierwszy, ale spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Do eliminacji przyprowadzono blisko 1,5 tysiąca dziewczynek w wieku od 6-14 lat. Spośród nich jury wyłoniło 130 małych piękności, ale tylko rodzice 90 dziewcząt zdecydowali się na dalszy udział w tej zabawie. Koszt przygotowania i samego udziału w rywalizacji wyceniony został na 420 zł. Nagrodą jest bilet do Euro Disneylandu.

Wczorajsze półfinały potraktowano jako próbę generalną przed finałową galą, która odbędzie się w przyszłą niedzielę, 17 lutego w chorzowskim Teatrze Rozrywki. Uczestniczyć w niej będą wszystkie półfinalistki, ale już wczoraj mogło je obejrzeć liczne jury i posłuchać, co mają do powiedzenia o sobie.

Najmłodsze skupiły swoje zainteresowania na zwierzętach, stąd powodzenie zawodu weterynarza, ale lubią też tańczyć i śpiewać, więc profesje: modelka, znana piosenkarka, baletnica rysowały im się obiecująco. Z nieśmiałością poradziła sobie m.in. 9-letnia Ewa z Czeladzi, śpiewając a cappella ?Dzieweczkę ze Śląska?. 5-letnia Emilka z Sosnowca przekonująco mówiła o związku baletu z fokami, które przecież też kręcą piruety, więc ona będzie albo sama tańczyć, albo uczyć tańca zwierzęta.

Widownię wypełnili przejęci rodzice i dziadkowie. Bardziej przeżywali krótki popis swoich pociech niż same kandydatki do tytułu Mała Miss Śląska. Niepotrzebnie tylko wtłoczono dziewczynki w figury choreograficzne jak z konkursu Miss Świata, których nie potrafiły pokazać poprawnie i z wdziękiem. Nie trzeba dodawać im lat.

Autor artykułu: TERESA SEMIK

Comments are closed.