W specjalnej strefie ekonomicznej, na terenach bielskiego Fiata Auto Poland, od ubiegłego roku prowadzona jest ogromna inwestycja. Wydzielona spółka F.A. Powertrain Polska, w której 50 proc. ma Fiat, a połowę General Motors, buduje ogromną halę, gdzie od przyszłego roku produkowane będą silniki wysokoprężne z bezpośrednim wtryskiem, tzw. małe diesle. W czwartek po raz pierwszy zademonstrowano dziennikarzom postępy prac.
Hala o powierzchni 40 tys. metrów kwadratowych jest już niemal gotowa. Wymaga jedynie ostatnich prac kosmetycznych. Właśnie dotarły pierwsze maszyny i urządzenia do produkcji nowego silnika. Rozpoczął się montaż linii produkcyjnych. Pełną moc mają osiągnąć w ciągu trzech lat. Z taśmy zjeżdżać będzie wówczas ponad 2 tys. diesli dziennie. Rocznie ma ich być 500 tys. Montowane będą w ponad 20 typach samochodów wytwarzanych przez Fiata i General Motors.
W ubiegłym roku budowa pochłonęła 200 mln zł, w tym przeznaczonych na nią zostanie 800 mln zł. Łączny koszt przedsięwzięcia sięgnie 300 mln euro.
? Dzięki inwestycji, pracy nie straci ponad 1000 osób zatrudnionych przy zanikającej produkcji skrzyń biegów i silników do kilku fiatowskich samochodów ? zapewniał w czwartek Czesław Świstak, prezes zarządu spółki. ? 85 procent z nich zatrudnionych będzie w bezpośredniej produkcji. Odejdą tylko ci, którzy osiągnęli wiek emerytalny lub nie będą w stanie przystosować się do nowych wymogów. Technologie są bowiem bardzo zaawansowane. By poznać ich tajniki, pracownicy już dziś biorą udział w specjalistycznych szkoleniach.
Na razie nie wyliczono kosztów i ceny silnika. Tajemnicą owiana jest jego charakterystyka. Specjaliści spodziewają się jednak, że produkowany będzie przynajmniej przez 20 lat. Zapotrzebowanie na małe diesle jest bowiem na świecie coraz większe. Podczas gdy dwa lata temu montowano je w zachodniej Europie w 1,5 proc. samochodów, w tym już w 7 proc. We Francji i Holandii po łowę wozów sprzedaje się z dieslami, a w Luksemburgu aż 90 proc.
Autor artykułu: WANDA THEN