Parkowe podchody


Scenariusz znamy od lat. Walczymy o pieniądze i odnosimy sukces. Tym razem jednak może nie być happy endu. Zdesperowani posłowie województwa śląskiego chcą zaproponować ministrowi finansów, aby w tegorocznym budżecie ograniczył środki na restrukturyzację górnictwa o 10 milionów złotych i przekazał te pieniądze na rzecz Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. To ostatnia deska ratunku. Wicepremier Marek Belka stanowczo twierdzi, że chorzowski park nie może liczyć na dofinansowanie.

- To tak, jakby zapytać maÅ‚e dziecko kogo kocha bardziej: mamusiÄ™ czy tatusia – mówi WiesÅ‚aw JÄ™drusik, czÅ‚onek sejmowej komisji Finansów Publicznych. – W żadnym wypadku nie chcielibyÅ›my pozbawiać Å›rodków górnictwa, ale z drugiej strony, nie widać żadnego innego racjonalnego wyjÅ›cia.

Regionalne lobby od początku stało na straconej pozycji. W komisji Finansów Publicznych wśród 40 posłów mamy ledwie dwóch przedstawicieli.

- Gdzie te czasy, kiedy szefem tej komisji byÅ‚ MirosÅ‚aw SekuÅ‚a z Zabrza – komentuje jeden z posłów Platformy Obywatelskiej.

Chorzowska posłanka Maria Nowak (PiS) w piśmie skierowanym do Marka Belki podkreśliła, że brak dotacji oznacza nie tylko likwidację parku, ale też ok. tysiąca miejsc pracy. Minister Belka, w odpowiedzi przesłanej na ręce wicemarszałka Sejmu Donalda Tuska, napisał, że WPKiW jako przedsiębiorstwo państwowe użyteczności publicznej winno zostać skomunalizowane do roku 1993. Dodał też, że obecnie istnieje możliwość przekazania mienia samorządowi województwa na podstawie decyzji administracyjnej wojewody. Jednak w dalszej części odpowiedzi tłumaczy, że działalność parku jest zadaniem samorządów lokalnych i w związku z reformą samorządową powinna być przez te samorządy finansowana.

Jutro wieczorem ma odbyć się spotkanie ostatniej szansy. Wówczas mają zapaść wspólne decyzje wszystkich posłów województwa śląskiego.

Komisja Finansów Publicznych raz już odrzuciła poprawkę dotyczącą WPKiW. Reprezentujący nasz region Wiesław Jędrusik i Wacław Martyniuk wywodzą się z koalicji rządzącej. Przedstawiciele opozycji nie chcą uczestniczyć w jej pracach, bo jest tam po prostu zbyt wiele obowiązków. Każdy woli komisje, w których jest mniej pracy, a w perspektywie także wyjazdy zagraniczne.

Wojewoda, trochę rzutem na taśmę, wysyła właśnie do posłów informację o sytuacji WPKiW.

Posłowie SLD z naszego regionu kolędują natomiast po pokojach poselskich i proszą o wsparcie w decydującym głosowaniu.
Tymczasem dyrekcja Å›lÄ…skiego ZOO, w trosce o zwierzÄ™ta, już dzisiaj – na wszelki wypadek – dzwoni do zaprzyjaźnionych ogrodów zoologicznych i szuka miejsca dla swoich podopiecznych.

Autor artykułu: (wit, BF)

Comments are closed.