Na ogłoszony w listopadzie przez prezydenta Katowic konkurs na miejski hejnał przysłano aż 118 prac. Po pierwszym etapie do finałowej rozgrywki komisja wytypowała 16 prac, a spośród nich wybrała hejnał opatrzony godłem “Salas” skomponowany przez Adama Biernackiego z Bytomia, a jest to wariacja na temat melodii “Ej, nie masz to”. Twórca zwycięskiego hejnału za pracę otrzymał 3 tys. zł nagrody.
- Spośród zgłoszonych prac aż 30 procent było opartych na znanej śląskiej melodii “Karliku, Karliku…”, wiele było zbyt poważnych, a hejnał powinien być łatwo przyswajalną melodią i wpadającą w ucho. Także fakt, że utwór skomponowany przez Biernackiego można podzielić na 4 lub 8 taktów jest ważny, bo można go grać nawet co 30 minut w skróconej wersji – wyjaśnia profesor Julian Gembalski, jeden z członków jury i rektor Akademii Muzycznej w Katowicach.
Młody twórca jest tegorocznym maturzystą I LO w Bytomiu, a muzyka, teatr i pantomima są jego pasjami. Interesuje się połączeniem muzyki z tańcem i ruchem. Z muzyką miał do czynienia już w szkole podstawowej, uczęszczał do zespołu i tu nauczył się czytać nut. Następnie przez kilka lat uczył się gry na pianinie. Do konkursu podszedł na zasadzie sprawdzenia swoich umiejętności. Po maturze chce zdawać na Międzywydziałowe Indywidualne Studia Humanistyczne w Uniwersytecie Śląskim, ale jego marzeniem jest reżyseria.
- Jestem trochę samoukiem. Wypożyczyłem sobie nuty znanych melodii śląskich i w ciągu tygodnia, na komputerze skomponowałem hejnał. Nie siedziałem zbyt długo na Rynku i nie wsłuchiwałem się w rytm Katowic, ale śląskie miasta są do siebie podobne. Jestem optymistą i dlatego skomponowałem melodię opartą na motywach ludowych oraz narodowych, ale pogodną – wyjaśnia Adam Biernacki, kompozytor hejnału.
Jury konkursowe składające się z muzyków i prezydenta Katowic uznało, że ta melodia najbardziej odpowiada charakterowi miejsca, w którym hejnał będzie grany.
- Jest to melodia, która czerpie motywy zarówno ze znanych piosenek śląskich, ale są tu również zawarte elementy polskich tańców poloneza i mazurka. Uznaliśmy, że doskonale ta melodia pasuje do odtwarzania jej zarówno we fragmentach, jak i w całości na trąbce i zestawie dzwonów carillon – wyjaśnia prof. Eugeniusz Knapik, przewodniczący jury.
Obecnie zwycięska melodia będzie nagrywana, bowiem tylko pierwszy premierowy pokaz będzie odbywał się z udziałem trębacza. Maksymalny czas grania melodii z wieży to 1,5 minuty.
- Zastanawiamy się, czy melodia będzie odtwarzana tylko na trąbce, czy na przemian z dzwonami. Oczywiście, na co dzień będzie grał komputer, a melodia popłynie zgodnie z zapowiedzią z odnowionej wieżyczki na skrzyżowaniu ulic Młyńskiej i Pocztowej. Na początek może co trzy godziny o dwunastej, piętnastej i osiemnastej, a później może częściej – wyjaśnia Piotr Uszok, prezydent Katowic.
Władze miasta chcą sprawdzić, czy melodia spodoba się katowiczanom, czy ją zaakceptują i będą często nucić.
- Mam nadzieję, że tak będzie, bowiem kiedy jako prezes Związku Miast Polskich, otwierałem konkurs hejnałów, to okazało się, że z dużych miast tylko Katowice nie miały swojej własnej melodii. Wprowadzenie hejnału może zapoczątkuje obudzenie katowickiego Rynku, a zaplanowane przez nas remonty zmienią jego wizerunek – dodaje prezydent Katowic.
Autor artykułu: (BL)