<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwum Archiwalny Tekst</title>
	<atom:link href="http://www.postyzczasopism.waw.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl</link>
	<description>Archiwalne artykuły</description>
	<lastBuildDate>Fri, 04 Feb 2011 21:47:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
		<item>
		<title>Wspólnota u seniorów</title>
		<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-24-wspolnota-u-seniorow.html</link>
		<comments>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-24-wspolnota-u-seniorow.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Jul 2002 09:43:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Archiwalnych Tekstów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1178</guid>
		<description><![CDATA[Rybnicki klub Uniwersytetu Trzeciego Wieku zorganizował spotkanie z przedstawicielką organizacji IMC Polska, panią Sarah Kelly. IMC realizowała w Rybniku i powiecie wodzisławskim projekt &#8220;Wspólnota&#8221;, który ma na celu m.in. wspieranie organizacji pozarządowych. Gość opowiedział o inicjatywach, które udało się zrealizować w naszym regionie. Sporo czasu poświęcił również problemowi poradnictwa obywatelskiego. Po oficjalnej części spotkania Eugenia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rybnicki klub Uniwersytetu Trzeciego Wieku zorganizował spotkanie z przedstawicielką organizacji IMC Polska, panią Sarah Kelly. IMC realizowała w Rybniku i powiecie wodzisławskim projekt &#8220;Wspólnota&#8221;, który ma na celu m.in. wspieranie organizacji pozarządowych. </p>
<p>Gość opowiedział o inicjatywach, które udało się zrealizować w naszym regionie. Sporo czasu poświęcił również problemowi poradnictwa obywatelskiego. </p>
<p>Po oficjalnej części spotkania Eugenia Schmidt, która prowadzi w szkole dla seniorów kółko robótek ręcznych, zaprezentowała swoje prace. Przedstawicielka IMC otrzymała piękne koronkowe serwetki. Z kolei goście przekazali rybnickim seniorom 2,5 tys. zł na zakup profesjonalnego rzutnika i ekranu.                                               </p>
<p>Autor artykułu: (adr)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-24-wspolnota-u-seniorow.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Musieli płacić podatki, a swoje działki mogli tylko oglądać</title>
		<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-24-musieli-placic-podatki-a-swoje-dzialki-mogli-tylko-ogladac.html</link>
		<comments>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-24-musieli-placic-podatki-a-swoje-dzialki-mogli-tylko-ogladac.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Jul 2002 09:43:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Archiwalnych Tekstów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1177</guid>
		<description><![CDATA[Sześć lat trwały starania Huty Katowice o zmniejszenie strefy ochronnej wokół zakładu. Wojewoda śląski pod koniec maja podjął decyzję o jej ograniczeniu z 8.754 ha do 75. Część właścicieli działek, wchodzących wcześniej w skład strefy, obawia się, że w ten sposób pozbawieni zostaną szans na odszkodowania. - Tworząc pas ochronny wokół huty, nie przejmowano się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sześć lat trwały starania Huty Katowice o zmniejszenie strefy ochronnej wokół zakładu. Wojewoda śląski pod koniec maja podjął decyzję o jej ograniczeniu z 8.754 ha do 75. Część właścicieli działek, wchodzących wcześniej w skład strefy, obawia się, że w ten sposób pozbawieni zostaną szans na odszkodowania.</p>
<p>- Tworząc pas ochronny wokół huty, nie przejmowano się właścicielami nieruchomości. System polityczny dawał wówczas władzy możliwość zarządzania cudzym majątkiem bez sprzeciwu &#8211; twierdzi Ryszard Pawłowski, właściciel działki w okolicach Pogorii I. &#8211; Większość osób, mimo ograniczenia lub nawet pozbawienia możliwości korzystania ze swojej własności, nie otrzymała żadnego odszkodowania. Przeciwnie. Władze skrupulatnie pilnowały, by nikt nie zalegał z podatkiem od nieruchomości.</p>
<p>Strefę ochronną o wielkości nie mniejszej niż 87 km kw. (powierzchnia niemal równa Sosnowcowi i ponad pięć razy większa od Czeladzi) ustalił w maju 1978 r. ówczesny wojewoda katowicki. Początkowo była to decyzja poufna.</p>
<p>- Ustalone wskaźniki zanieczyszczeń były czysto teoretyczne &#8211; wyjaśnia Andrzej Pawlas, szef ochrony środowiska Huty Katowice. &#8211; Jak je inaczej nazwać, skoro zostały wyliczone w oparciu o wielkość produkcji na poziomie 9 mln ton stali, a huta w najlepszym dla siebie momencie produkowała niecałe 5 mln ton?</p>
<p>W 1987 r. wojewoda uznał, że jego własna decyzja o nieodpłatnym zajęciu gruntów pod strefę została podjęta z naruszeniem prawa i nakazał wykupić ziemię. Do 1992 r. huta kupiła 130 ha, płacąc 260 mln ówczesnych złotych. Później zabrakło pieniędzy.</p>
<p>- Pozostali bezskutecznie czekali na wykupienie. Nadal nic nie mogli siać na polach, ale musieli płacić podatki od nieruchomości &#8211; mówi Marian Wrześniak, ze sławkowskiego Społecznego Komitetu ds. wykupu pól w strefie ochronnej Huty Katowice.</p>
<p>Strefa przynosiła też sporo problemów samej hucie, zwłaszcza gdy zaczęły obowiązywać zasady rynkowe. Spółka musiała  zalesiać olbrzymie tereny w obrębie strefy, płaciła odszkodowania za tzw. obniżone plonowanie oraz niemożność użytkowania gruntów (w 2001 r. 281 tys. zł). Wszystkich tych wydatków zakład uniknie po zmniejszeniu strefy.</p>
<p>- Obecnie strefa znajduje się na terenie przyległym do Koksowni &#8220;Przyjaźń&#8221;. Wokół huty nie istnieje, czyli szkodliwe oddziaływanie na środowisko kończy się na ogrodzeniu! &#8211; dodaje Andrzej Pawlas.<br />
Praktyczne zlikwidowanie strefy ochronnej wprawdzie zniosło ograniczenia nałożone wcześniej na właścicieli gruntów (np. zakaz budowy domów), ale nie przywróci infrastruktury sprzed 25 lat.</p>
<p>- Na mocy decyzji wojewody zasypano jedyny dojazd do mojej działki. Zbudowano również torowisko do zbiornicy złomu i teraz znajduje się ona w trójkącie otoczonym szlakami kolejowymi. Działka zdążyła się przez 24 lata zdegradować i zarosnąć dzikim lasem &#8211; dodaje Ryszard Pawłowski. &#8211; Łatwo jest zabrać własność, a jeszcze łatwiej jest ją zniszczyć, nie płacąc ni grosza i nie ponosząc żadnych konsekwencji. Dlaczego władza uważa, że nie jest właścicielom nic winna za przymusową &#8220;dzierżawę&#8221;?<br />
Część właścicieli dochodzi swoich praw w sądach różnych instancji. Ich rozpatrywanie toczy się jednak dość opornie.</p>
<p>- Władza doskonale opanowała metody unikania odpowiedzialności, zwłaszcza gdy w grę wchodzą odszkodowania pieniężne. Gdy zaskarżyłem do sądu wojewodę śląskiego, nagle okazało się, że winien jest&#8230; starosta &#8211; opowiada Ryszard Pawłowski. &#8211; Jeśli nadal tak będzie interpretowane prawo w naszym kraju, to nie raz usłyszymy o Trybunale w Strasburgu.</p>
<p>Właściciele części działek, zwłaszcza tych położonych na pograniczu strefy, z decyzji wojewody są zadowoleni. Cena  np. tysiącmetrowej działki na skraju dawnej strefy w ciągu miesiąca podskoczyła z 20 do 35 tys. zł.</p>
<p>Autor artykułu: WOJCIECH W. WACŁAWEK</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-24-musieli-placic-podatki-a-swoje-dzialki-mogli-tylko-ogladac.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>54-latek śmiertelnie pobił swoją 65-letnią żonę</title>
		<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-24-54-latek-smiertelnie-pobil-swoja-65-letnia-zone.html</link>
		<comments>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-24-54-latek-smiertelnie-pobil-swoja-65-letnia-zone.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Jul 2002 09:41:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Archiwalnych Tekstów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1176</guid>
		<description><![CDATA[Coś się we mnie pali &#8211; oświadczył 54-letni mężczyzna knurowskim strażnikom miejskim, patrolującym Szczygłowice, po czym dodał, że zabił swoją żonę. Początkowo strażnicy nie chcieli wierzyć słowom stojącego przed nim mężczyzny. - Jednak widniejąca na jego twarzy krew uwiarygodniła te słowa. Ponieważ w pobliżu był akurat patrol policji, funkcjonariusze od razu przejęli prowadzenie tej sprawy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Coś się we mnie pali &#8211; oświadczył 54-letni mężczyzna knurowskim strażnikom miejskim, patrolującym  Szczygłowice, po czym dodał, że zabił swoją żonę. Początkowo strażnicy nie chcieli wierzyć słowom stojącego przed nim mężczyzny.</p>
<p>- Jednak widniejąca na jego twarzy krew uwiarygodniła te słowa. Ponieważ w pobliżu był akurat patrol policji, funkcjonariusze od razu przejęli prowadzenie tej sprawy &#8211; relacjonuje Andrzej Daroń, zastępca komendanta knurowskiej straży miejskiej.</p>
<p>W mieszkaniu przy ulicy Żeromskiego policjanci znaleźli późnym wieczorem w poniedziałek zwłoki 65-letniej kobiety, którą pobił mąż. Kobieta w wyniku odniesionych ran zmarła. Policjanci wykluczają, by wcześniej w mieszkaniu odbywała się alkoholowa libacja. Strażnicy natomiast dodają, że nie pamiętają, by byli tu kiedykolwiek wzywani na interwencję. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się natomiast, że podejrzewany o zamordowanie swej żony mężczyzna leczył się psychiatrycznie. Potwierdzają to również sąsiedzi.</p>
<p>- Zdarzały się w tej rodzinie zatargi, sąsiad bywał agresywny. Chyba tym razem zbyt mocno uderzyło mu do głowy &#8211; dodaje jedna z sąsiadek. </p>
<p>Gliwiccy policjanci podkreślają, że najczęściej za rodzinnymi awanturami, bywa że kończącymi się mordem, zazwyczaj staje alkohol. Dla osób nadużywających napojów wyskokowych każdy pretekst jest dobry. </p>
<p>- Wystarczy, że żona czule spojrzy na kompana od kieliszka lub zmieni fryzurę na taką, która nie podoba się mężowi. Emocje niektórym wówczas puszczają i bywa, że chwytają za niebezpieczne narzędzia, gotowi nawet zabić &#8211; mówi komisarz Magdalena Zielińska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach. </p>
<p>Maltretowane przez swe &#8220;drugie połowy&#8221; kobiety nieczęsto decydują się przełamać zmowę milczenia i opowiedzieć komukolwiek o domowym tyranie. Gliwiccy policjanci pamiętają sytuację sprzed kilku miesięcy. Wówczas to na policję zgłosiła się kobieta maltretowana fizycznie i psychicznie przez swego &#8220;ślubnego&#8221;. Domowy koszmar trwał kilka lat, przy czym mężczyzna nie oszczędzał także dzieci. Kiedy po raz kolejny &#8220;pan i władca&#8221; podniósł na swą żonę rękę, w tej jakby coś pękło. Przełamała się i opowiedziała o wszystkim policjantom. </p>
<p>- Nadal sprawdzamy, jaki był motyw popełnionego w Knurowie mordu &#8211; dodaje kom. Magdalena Zielińska.</p>
<p>Jeśli nieoficjalne informacje o chorobie mężczyzny potwierdzą się, zostanie on skierowany na oddział zamknięty szpitala psychiatrycznego. Gdyby natomiast uznano, że w momencie popełniania czynu był zdrowy, grozi mu dożywocie. </p>
<p>- Osoby, które czują się zagrożone, przede wszystkim powinny skontaktować się z policją. Jeśli sytuacje takie powtarzają się sporadycznie, można doraźnie skontaktować się ze swoim dzielnicowym. Numery telefonów komórkowych do nich powinny się znajdować na każdej klatce schodowej. W sytuacjach nagłych, zagrażających zdrowiu, należy oczywiście natychmiast wykręcić numer 997. Jeśli ktokolwiek czuje się niepewnie w swoim związku, może szukać pomocy nie tylko dla siebie, ale i dziecka pod numerem specjalnie uruchomionym dla ofiar przemocy w rodzinie. Chodzi o &#8220;Niebieską linię&#8221; &#8211; dzwonimy nań pod numer: 0-800-20-002. Na miejscu możemy także szukać pomocy u specjalistów dyżurujących przy telefonie zaufania przy wydziale kryminalnym gliwickiej policji: 231-31-28. Po godzinach pracy włącza się tam automatyczna sekretarka &#8211; mówi sierżant sztabowy Henryk Molenda, z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.    </p>
<p>Autor artykułu: (jh)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-24-54-latek-smiertelnie-pobil-swoja-65-letnia-zone.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Liczenie w szaletach</title>
		<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-23-liczenie-w-szaletach.html</link>
		<comments>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-23-liczenie-w-szaletach.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jul 2002 09:21:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Archiwalnych Tekstów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1175</guid>
		<description><![CDATA[Mieszkańców Raciborza oburzyła decyzja władz miasta o zamknięciu szaletu przy ulicy Polnej. Z tego przybytku korzystali do tej pory podróżni autobusów komunikacji miejskiej oraz taksówkarze, którzy całymi dniami wyczekują na klientów na pobliskim parkingu oraz przechodnie. - To zła decyzja &#8211; twierdzi starsza kobieta, którą spotkaliśmy w pobliżu toalety. &#8211; Szalet na Polnej istnieje od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mieszkańców Raciborza oburzyła decyzja władz miasta o zamknięciu szaletu przy ulicy Polnej. Z tego przybytku korzystali do tej pory podróżni autobusów komunikacji miejskiej oraz taksówkarze, którzy całymi dniami wyczekują na klientów na pobliskim parkingu oraz przechodnie.</p>
<p>- To zła decyzja &#8211; twierdzi starsza kobieta, którą spotkaliśmy w pobliżu toalety. &#8211; Szalet na Polnej istnieje od wielu lat. Gdzie mają się udać mieszkańcy, którzy nagle muszą załatwić swoje potrzeby?</p>
<p>Oburzenia nie kryją też taksówkarze. &#8211; To kolejny przykład bezsensownych oszczędności. Gdzie mamy iść, w krzaki?! &#8211; pytają &#8220;taryfiarze&#8221;. Anita Tyszkiewicz-Zimałka, rzecznik prasowy raciborskiego magistratu, odpowiada na to wszystko, że o zamknięciu szaletu zdecydowała między innymi&#8230; ekonomia.</p>
<p>- Roczne utrzymanie WC kosztowało gminę ponad 4 tysiące zł. Tymczasem miesięczne wpływy wynosiły od 100 do 150 zł &#8211; tłumaczy pani rzecznik. &#8211; Rolę publicznych toalet zaczęły przejmować WC w lokalach gastronomicznych. Na ulicy Polnej, w pobliżu szaletu, działają trzy punkty, w których znajdują się ubikacje.</p>
<p>Pani rzecznik zapewnia, że mieszkańcy grodu nad Odrą nie powinni się skarżyć na brak szaletów. W mieście działa publiczna toaleta na Placu Dominikańskim. Z kolei na Placu Długosza z powodzeniem funkcjonuje szalet dzierżawiony przez prywatnego przesiębiorcę. &#8211; W Raciborzu stoją ponadto przenośne toalety, w których również można załatwiać swoje potrzeby &#8211; dodaje rzeczniczka.</p>
<p>Na nadmiar szaletów nie narzekają też mieszkańcy innych miast naszego regionu. &#8211; Toalety brakuje w centrum Rybnika. Do niedawno można było korzystać z ubikacji w &#8220;McDonald?sie&#8221;. Niestety jakiś czas temu wprowadzono tam żetony. Poza tym do toalety są wpuszczani jedynie klienci lokalu &#8211; ubolewa pan Józef, który chętnie spaceruje po mieście.</p>
<p>W rybnickim magistracie ripostują: &#8211; Przecież szalet znajduje się przy Placu Wolności, a więc w samym centrum. Nie możemy postawić toalety na środku rynku!</p>
<p>Nieco lepiej sytuacja wygląda w Żorach. &#8211; Mamy szalet w centrum miasta, na tyłach Urzędu Miasta. Bezpłatne toalety są też na dworcu PKS &#8211; wylicza Tomasz Górecki, rzecznik prasowy magistratu. WC nie brakuje też na żorskim targowisku. Rajcy swego czasu zdecydowali nawet o zaniechaniu pobierania opłat za sikanie od handlujących na miejskim bazarze. </p>
<p>&#8220;Szaletowa&#8221; sytuacja dobrze wypada też w Jastrzębiu. Marek Krakowski, szef Jastrzębskiego Zakładu Komunalnego (obsługuje m.in. miejskie toalety), informuje, że szalety znajdują się na każdym targowisku. Z szaletów można też korzystać w Parku Witczaka oraz w Jarze Południowym, które są czynne również w niedziele. Toaleta znajduje się także na cmentarzu komunalnym. Niestety, zlikwidowano popularną toaletę przy ulicy Wielkopolskiej, w pobliżu biblioteki. </p>
<p>Autor artykułu: ADRIAN KARPETA</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-23-liczenie-w-szaletach.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poprawa</title>
		<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-23-poprawa.html</link>
		<comments>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-23-poprawa.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jul 2002 09:19:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Archiwalnych Tekstów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1174</guid>
		<description><![CDATA[Od trzech miesięcy spada bezrobocie w powiecie cieszyńskim. Dzięki temu w czerwcu osiągnięty został poziom bezrobocia z października zeszłego roku, kiedy to bez pracy pozostawało 9730 osób &#8211; poinformował Powiatowy Urząd Pracy w Cieszynie. Dla porównania w marcu, kiedy zanotowano najwyższą w historii ilość osób bez pracy, w PUP zarejestrowanych było 11 341 osób. Jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od trzech miesięcy spada bezrobocie w powiecie cieszyńskim. Dzięki temu w czerwcu osiągnięty został poziom bezrobocia z października zeszłego roku, kiedy to bez pracy pozostawało 9730 osób &#8211; poinformował Powiatowy Urząd Pracy w Cieszynie. </p>
<p>Dla porównania w marcu, kiedy zanotowano najwyższą w historii ilość osób bez pracy, w PUP zarejestrowanych było 11 341 osób. Jak informują urzędnicy, w drugim i trzecim kwartale roku zawsze notowany jest spadek liczby zarejestrowanych bezrobotnych. Potem, we wrześniu i październiku, statystyka niestety rośnie. Obecnie PUP szacuje, że stopa bezrobocia w powiecie oscyluje wokół 13,3 proc.                                 </p>
<p>Autor artykułu: WOJCIECH TRZCIONKA</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-23-poprawa.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Znikają wypożyczalnie kaset wideo</title>
		<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-23-znikaja-wypozyczalnie-kaset-wideo.html</link>
		<comments>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-23-znikaja-wypozyczalnie-kaset-wideo.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jul 2002 09:04:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Archiwalnych Tekstów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1173</guid>
		<description><![CDATA[W Katowicach, od kilku lat systematycznie maleje liczba wypożyczalni kaset video. Wydaje się, że czasy kiedy niemal każde większe osiedle mogło poszczycić się własną wideoteką, odchodzą w zapomnienie. Powód takiego stanu rzeczy tkwi w wielu czynnikach. Do najważniejszych można zaliczyć rozwój telewizji kablowych, rozszerzenie oferty programowej telewizji publicznej, ale także ubożenie społeczeństwa. - Przede wszystkim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Katowicach, od kilku lat systematycznie maleje liczba wypożyczalni kaset video. Wydaje się, że czasy kiedy niemal każde większe osiedle mogło poszczycić się własną wideoteką, odchodzą w zapomnienie. Powód takiego stanu rzeczy tkwi w wielu czynnikach. Do najważniejszych można zaliczyć rozwój telewizji kablowych, rozszerzenie oferty programowej telewizji publicznej, ale także ubożenie społeczeństwa.</p>
<p>- Przede wszystkim zmieniły się wymagania klientów. Kiedyś ludzie wypożyczali nawet po osiem filmów naraz, nie zważając na ich tytuły, czy nawet treść. Dziś są bardziej wybredni. Wybierają przede wszystkim nowości, które okazały się przebojami kinowymi &#8211; mówi pracownica jednej z najstarszych wypożyczalni w Katowicach.<br />
Prawdziwym czasem próby dla wypożyczalni kaset jest okres wakacji. To właśnie latem zauważalny jest największy odpływ wideomaniaków. Podczas gdy klienci odpoczywają na wakacjach, placówki te walczą o przetrwanie. A sposobów na wygranie tej walki jest wiele. Jedne nęcą klientów eleganckim wystrojem, inne stosują coraz to nowe formy promocji. Niemal w każdej wideotece istnieje możliwość wypożyczenia większej ilości filmów po niższej cenie, czy też uzyskania statusu ,stałego klienta&#8221; , który uprawnia do każdorazowej zniżki. Absolutną nowością są wprowadzone niedawno automaty, które umożliwiają zarówno wypożyczenie jak i zwrot kaset przez całą dobę. </p>
<p>Skutecznym ratunkiem dla wideotek okazał się ostatnimi czasy postęp techniczny. Pojawienie się na polskim rynku płyt DVD spowodowało napływ nowej klienteli, która za kinowe efekty oglądane w domowym zaciszu jest skłonna zapłacić więcej niż za tradycyjną kasetę video.</p>
<p>Mimo tych nowinek technicznych przetrwały tylko najsilniejsze placówki. W Katowicach dominują obecnie duże wypożyczalnie, które dzięki wieloletniemu doświadczeniu ugruntowały swoją pozycję na rynku.</p>
<p>Autor artykułu: MAGDALENA ZARYCKA</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-23-znikaja-wypozyczalnie-kaset-wideo.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odcięci od świata</title>
		<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-22-odcieci-od-swiata.html</link>
		<comments>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-22-odcieci-od-swiata.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Jul 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Archiwalnych Tekstów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1172</guid>
		<description><![CDATA[Po ostatnich intensywnych opadach dotychczasowa nawierzchnia znów uległa całkowitemu zniszczeniu, co uniemożliwia dojazd do naszych posesji. Prosimy o budowę drogi, która spełniłaby wszelkie wymogi bezpieczeństwa i zapewniła wieloletnią jej eksploatację. Prosimy o poinformowanie nas o podjętych decyzjach, a przede wszystkim o wykonanie remontu drogi, która w obecnym stanie technicznym nie spełnia swoich zadań &#8211; napisali [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po ostatnich intensywnych opadach dotychczasowa nawierzchnia znów uległa całkowitemu zniszczeniu, co uniemożliwia dojazd do naszych posesji. Prosimy o budowę drogi, która spełniłaby wszelkie wymogi bezpieczeństwa i zapewniła wieloletnią jej eksploatację. Prosimy o poinformowanie nas o podjętych decyzjach, a przede wszystkim o wykonanie remontu drogi, która w obecnym stanie technicznym nie spełnia swoich zadań &#8211; napisali 6 czerwca mieszkańcy ulicy Jeździeckiej w piśmie skierowanym do prezydenta miasta, Miejskiego Zarządu Dróg i Rady Osiedla Leszczyny. Pod pismem podpisało się ponad 20 osób. Odpowiedzi jeszcze nie otrzymały. Nikt się temu specjalnie nie dziwi. O swoją drogę właściciele posesji walczą bez efektu już ponad 5 lat.</p>
<p>Ulica Jeździecka leży między Wczasową i Górską, na granicy dzielnic Leszczyny i Straconka. Administracyjnie należy jednak do Leszczyn. Teren jest tu dość spadzisty i po każdym deszczu staje się drogą nieprzejezdną. Wszelkie nakłady na byle jakie wysypywanie tłuczniem są chybione. Deszcz wszystko spłukuje. Nie ma żadnego odwodnienia drogi, próżno szukać nawet metra rowu. Wokół są jednak działki budowlane, na których zagospodarowanie i zamieszkanie wydawano urzędowe zgody. Tylko o drodze z prawdziwego zdarzenia nie pomyślano.</p>
<p>- Sytuacja jest dramatyczna, taką drogą po większej ulewie nikt nie przejedzie. Mieszkańcy są praktycznie odcięci od świata. Na dalszą metę robienie tu prowizorki jest bezsensowne. Konieczny jest porządny trakt, który oprze się wodze. Przede wszystkim wykopać trzeba rowy odwadniające i zrobić przepusty. Tylko w ten sposób droga przestanie zamieniać się w koryto potoku. Jest miejska i miasto za nią odpowiada &#8211; twierdzi przewodniczący Rady Osiedla Leszczyny i jednocześnie radny Wojciech Dębowski.</p>
<p> Na razie przy Jeździeckiej stoi ponad 20 budynków. Kolejne parcele są jednak przeznaczane pod budownictwo, a więc miejsce to jeszcze się zaludni. Niedawno pojawiła się obietnica, że jeszcze w tym roku coś zostanie zrobione. Mieszkańcy sceptycznie podchodzą do tego typu zapowiedzi. Droga nie jest bowiem przewidziana do modernizacji w zamierzeniach inwestycyjnych miasta na ten rok. Od kilku lat postulują o wprowadzenie jej do planów, ale kończy się na niczym.</p>
<p>Autor artykułu: WANDA THEN</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-22-odcieci-od-swiata.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miasto dla mieszkańców</title>
		<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-22-miasto-dla-mieszkancow.html</link>
		<comments>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-22-miasto-dla-mieszkancow.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Jul 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Archiwalnych Tekstów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1171</guid>
		<description><![CDATA[W piątek pojawiły się w mieście pierwsze plakaty Obywatelskiej Inicjatywy Samorządowej. Stworzyły ją kilkanaście dni temu niemal wszystkie działające w Bielsku Rady Osiedli. &#8211; Ten ruch chce stać się siłą, która może przywrócić miasto mieszkańcom &#8211; napisali autorzy plakatu. Oferują pomoc w wyborze właściwych kandydatów na radnych, zapewniając jednocześnie, że nie są ani kolejną partią [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W piątek pojawiły się w mieście pierwsze plakaty Obywatelskiej Inicjatywy Samorządowej. Stworzyły ją kilkanaście dni temu niemal wszystkie działające w Bielsku Rady Osiedli. &#8211; Ten ruch chce stać się siłą, która może przywrócić miasto mieszkańcom &#8211; napisali autorzy plakatu. Oferują pomoc w wyborze właściwych kandydatów na radnych, zapewniając jednocześnie, że nie są ani kolejną partią polityczną, ani koterią towarzyską. &#8211; Pomyśl, czy warto kolejny raz zaufać graczom politycznym, czy wolisz sam zadecydować o swojej przyszłości? &#8211; pytają członkowie inicjatywy.                              </p>
<p>Autor artykułu: (net)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-22-miasto-dla-mieszkancow.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rowerem po bryzę</title>
		<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-22-rowerem-po-bryze.html</link>
		<comments>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-22-rowerem-po-bryze.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Jul 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Archiwalnych Tekstów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1170</guid>
		<description><![CDATA[Podczas gdy większość urzędników bielskiego Urzędu Miejskiego pojechała do Ustki na Dni Bielska-Białej i Beskidów w wygodnym autokarze, grupa zapaleńców ruszyła nad morze na rowerach. Spod bielskiego Ratusza wystartowali w czwartek przed południem, do Ustki dotarli 48 godzin później. Na rowerową wycieczkę po Polsce wyruszyli m.in. historyk, dziennikarz, pedagog, szef marketingu dużej firmy, kierowca i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podczas gdy większość urzędników bielskiego Urzędu Miejskiego pojechała do Ustki na Dni Bielska-Białej i Beskidów w wygodnym autokarze, grupa zapaleńców ruszyła nad morze na rowerach. Spod bielskiego Ratusza wystartowali w czwartek przed południem, do Ustki dotarli 48 godzin później. Na rowerową wycieczkę po Polsce wyruszyli m.in. historyk, dziennikarz, pedagog, szef marketingu dużej firmy, kierowca i informatyk.</p>
<p>Rowerowa dwunastka przed rokiem przejechała Polskę jako grupa zbójników beskidzkich. Do Łeby dotarła na spotkanie z piratami.</p>
<p>- Ekipa jest ta sama, zasady są podobne. Wyjeżdżamy wszyscy, dojeżdżamy wszyscy, a po drodze się zmieniamy &#8211; powiedział Mirosław Sokół, jeden z uczestników eskapady.</p>
<p>- Długo się przygotowywałem &#8211; powiedział chwilę przed startem Mirosław Kubiczek, inny uczestnik.</p>
<p>W sobotę w południe Ustka podpisała umowę o współpracy z Bielskiem.                                                                                      </p>
<p>Autor artykułu: (wot)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-22-rowerem-po-bryze.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sposób nie tylko na wakacje</title>
		<link>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-19-sposob-nie-tylko-na-wakacje.html</link>
		<comments>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-19-sposob-nie-tylko-na-wakacje.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Jul 2002 09:14:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Archiwalnych Tekstów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1166</guid>
		<description><![CDATA[Przy Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury od 2 lat działa Klub Kolarski Stowarzyszenia Sportowo-Rekreacyjnego JURA MTB. Należą do niego zawodowi kolarze z Zagłębia i dopiero rozpoczynający karierę młodzi ludzie. Klub ma na koncie sporo osiągnięć w zawodach ogólnopolskich. Remigiusz Ciok wygrał jeden z trudniejszych wyścigów MTB-Maraton Ekstremalny w Danielkach, drugie miejsce zajął jego klubowy kolega, Zbigniew Gawor. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przy Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury od 2 lat działa Klub Kolarski Stowarzyszenia Sportowo-Rekreacyjnego JURA MTB. Należą do niego zawodowi kolarze z Zagłębia i dopiero rozpoczynający  karierę młodzi ludzie. Klub ma na koncie sporo osiągnięć w zawodach ogólnopolskich. Remigiusz Ciok wygrał jeden z trudniejszych wyścigów MTB-Maraton Ekstremalny w Danielkach, drugie miejsce zajął jego klubowy kolega, Zbigniew Gawor. </p>
<p>Łukasz Rycombel z Okradzionowa został Mistrzem Polski w kolarstwie szosowym w jeździe indywidualnej parami na czas, a Dariusz Batek zdobył IV miejsce w kolarstwie górskim o Puchar Polski. Do czołowych zawodników Klubu należą Miłosz Bujak, Grzegorz Szeląg i Łukasz Marczyk, którzy też w zawodach ogólnopolskich zdobywali wysokie miejsca.</p>
<p>- Największe szanse, by osiągnąć sukces w tym sporcie mają młodzi ludzie w wieku ok. 12 lat. W tym roku postanowiliśmy na nich szczególnie skupić uwagę i pomóc w rozwijaniu talentu &#8211; mówi Ryszard Bujak, dyrektor sportowy Klubu. &#8211; Najbardziej zależy nam jednak na tym, by do Klubu wstąpiły dzieci urodzone w latach 1989 &#8211; 1990. Kupiliśmy specjalistyczny sprzęt i wyposażenie. Nowo wstępujący, nawet jeśli nie będzie mieć własnego roweru, a sprawdzą się i pokażą, że chcą trenować, będą mogli trenować nieodpłatnie na sprzęcie klubowym. Opieka fachowa jest zapewniona.</p>
<p>- Sądzę, że dla młodzieży to ogromna szansa. Mają możliwość rozwijania talentu i zaistnienia w świecie sportu &#8211; mówi Piotr Apel, dyrektor MGOK w Ogrodzieńcu. &#8211;  Jeszcze kilka lat temu było to niemożliwe. Większe kluby sportowe działały głównie w dużych miastach, przy zakładach pracy.</p>
<p>- W tym roku oprócz zawodów w kolarstwie górskim i organizujemy zawody w kolarstwie szosowym &#8211; dodaje Ryszard Bujak. </p>
<p>Najbliższe zawody organizowane przez Klub i MGOK w Ogrodzieńcu odbędą się 11 sierpnia (Mistrzostwa Śląska w Kolarstwie Szosowym, jazda indywidualna na czas), następne 17 sierpnia odbędzie się Jurajski Maraton Rowerowy, a 1 września druga z cyklu ogólnopolska impreza rowerowa o Puchar Jury MTB.</p>
<p>- Chcemy rozwijać talenty i propagować aktywny wypoczynek na Jurze. Dlatego uruchomiliśmy na zamku w Podzamczu wypożyczalnię rowerów (koszt wypożyczenia roweru to 5 zł za godzinę) &#8211; dodaje Ryszard Bujak. &#8211; Mamy nadzieję, że zwiedzanie Jury na rowerze stanie się bardziej popularne.<br />
Obok sekcji, w której trenują profesjonalni zawodnicy, działa sekcja młodzieżowa dzieci z Ogrodzieńca. Od nowego roku szkolnego będzie ona nosić nazwę Międzyszkolnego Klubu Sportowego. W jej skład na razie wchodzą: Justyna Styczyńska, Damian Lipka, Paweł Styczyński, Łukasz Szczygieł, Łukasz Piątkowski, Grzegorz Łachan i Szymon Ceglarski.</p>
<p>Autor artykułu: IWONA KUŹNIAK</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.postyzczasopism.waw.pl/2002-07-19-sposob-nie-tylko-na-wakacje.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

