Bliżej bezrobotnych

March 8th, 2002

Wkrótce w Pilicy i Żarnowcu powstaną punkty Powiatowego Urzędu Pracy, w których będą mogły rejestrować się osoby bezrobotne, pozostające bez prawa do zasiłku.
Zarząd powiatu zawierciańskiego, ze względu na coraz większe zapotrzebowanie na usługi pracowników PUP, postanowił przyczynić się do powołania takich agend. Chodzi przede wszystkim o dobro samych mieszkańców, którzy, pozbawieni pracy i stałych dochodów, muszą dodatkowo wygospodarowywać pieniądze na częste dojazdy do Zawiercia, co w ich sytuacji bywa dotkliwym uszczerbkiem i tak mizernych budżetów domowych.

Przeznaczono 10 tys. zł z powiatowego budżetu na pokrycie kosztów dojazdu pracowników zawierciańskiego PUP-u do wspomnianych już miejscowości.

Oba punkty mają rozpocząć przyjmowanie interesantów już w kwietniu. W Pilicy punkt będzie czynny dwa razy w tygodniu, a w Żarnowcu raz w tygodniu (dokładne terminy podane zostaną wkrótce).

- Dotychczas, by zgłosić gotowość do podjęcia pracy, ponad 350 osób z terenu gminy musiało jeździć do PUP do Zawiercia. Było to bardzo uciążliwe, a przede wszystkim trudne w realizacji, bo kosztowne. Do PUP-u zgłaszały się bowiem osoby bez prawa do zasiłku, które, oby dojechać z Żarnowca do Zawiercia, musiały przeznaczyć na wyjazd ponad 15 zł – mówi Eugeniusz Kapuśniak, wójt Żarnowca. – Żałuję, że ten punkt nie powstał wcześniej, ale dobrze, że wreszcie osoby bezrobotne nie będą musiały jeździć tak daleko.
Punkt Informacyjny PUP będzie miał swoją siedzibę w Urzędzie Gminy w Żarnowcu, natomiast w Pilicy znajdować się będzie w budynku przedszkola.

- Dla mieszkańców gminy (700 osób zarejestrowanych jest jako bezrobotni) będzie to duże udogodnienie, szczególnie, że zaświadczenie z PUP-u wymagane jest przy przyznawaniu przez UMiG środków z OPS-u – stwierdza Janina Dulbińska-Przybylik, sekretarz w UMiG w Pilicy. – Koszt dojazdu do Zawiercia to przecież ok. 8 zł.

Autor artykułu: (iwo)

Narada opiekunów zabytków

March 8th, 2002

W Olkuszu odbyła się narada społecznych opiekunów zabytków z województw śląskiego i małopolskiego. Uczestniczyli w niej m.in. przedstawiciele oddziałów PTTK z Będzina, Dąbrowy Górniczej, Miechowa, Olkusza, Oświęcimia, Siemianowic i Tarnowa. Opiekunów zabytków przy Oddziale PTTK w Zawierciu reprezentowali: Maciej Świderski, Zdzisław Latacz, Kazimierz Kałuży i Włodzimierz Pucek.

- Zabytki to dla jednych stare kamienie, dla innych najcenniejsze ślady historii. Człowiek nie może niszczyć tego, co go otacza, czy przechodzić obojętnie obok pomników przeszłości. Musi troszczyć się o zachowanie dziedzictwa pokoleń – mówi Włodzimierz Pucek.

Działalność społecznych opiekunów zabytków to walka przeciw bezpowrotnemu niszczeniu zabytków. Podczas dyskusji przedstawiciele oddziałów PTTK dzielili się informacjami o ich stanie, dyskutowali o trudnościach i o sukcesach.
- Naszym celem jest przede wszystkim opieka nad zabytkami i pomoc państwowej służbie konserwatorskiej. Staramy się, by oddany pod naszą opiekę obiekt utrzymać w dobrym stanie technicznym, na bieżąco oceniać jego zagrożenie oraz gromadzić dane jego historii. Jesteśmy świadomi, że to, co powstało w różnych okresach historycznych, jest wspólną własnością narodu, świadectwem ciągłości historycznej i dziedzictwem kultury, którą musimy chronić – mówił Maciej Świderski.

Autor artykułu: (Puc)

Marek Polański komentuje: Grzeszna władza

March 8th, 2002

Satyryk Marek Polański w swoich rysunkach nie oszczędza żadnej władzy. Może z wyjątkiem tych polityków, którzy znaleźli się poza wszelkimi wpływami, zaszczytami i stołkami.

- Nie kopię leżącego – zwykł mówić.

Najnowsza wystawa w Bibliotece Śląskiej w Katowicach jest – jak zawsze – manifestacją tego, co dzisiaj doskwiera nam w codziennym życiu, co nas irytuje i śmieszy, ale… więcej w tych pracach jest problematyki społecznej niż politycznej. To nas zmartwiło. Czyżby polityka stała się nudnym tematem dla satyryka?

- Polityka stała się wredna, politycy – nieciekawi – mówi katowicki artysta. – Czasy Andrzeja Leppera skwitowałem jednym rysunkiem: snopek-Polska przewiązany krawatem w biało-czerwone paski. To wszystko, co mam do powiedzenia o ludziach obecnej areny politycznej.

Marek Polański po mistrzowsku i konsekwentnie udowadnia, że właściwie wszystko już było, że choć zmieniała się władza, jej grzechy i głupota pozostały takie same. Stąd tak chętnie pokazuje rysunki, które znamy sprzed lat, gdyż w ogóle nie straciły na aktualności.

,A teraz podejmiemy dalszy ciąg tak zwanej walki z korupcją” – oznajmia jeden z jego bohaterów. Cyniczny drań, nieuk. Na innym facet zwierza się facetowi: ,Jeszcze tylko dwa przekręty i przejdę z grupy aferzystów do grupy biznesmenów”. Piętnowanie podwójnej, czasem potrójnej moralności, to specjalność Polańskiego, a minimum słów i maksimum treści jest jego dewizą.

Autor artykułu: (tes)

Płomień trzeci w ćwierćfinale MP juniorek

March 7th, 2002

Siatkarki sosnowieckiego Płomienia nie zdołały zakwalifikować się do czołowej szesnastki juniorskich drużyn w kraju. Podopieczne Doroty Krzyształowicz i Piotra Augustyna musiały podczas turnieju ćwierćfinałowego uznać wyższość wrocławskiej Gwardii oraz Zawiszy Sulechów.

Drużyna sosnowiecka przystąpiła do zawodów mocno osłabiona. W Sulechowie zabrakło kontuzjowanej prawoskrzydłowej Patrycji Kiwior (noga w gipsie) oraz środkowej Marty Adamus, która będąc w klasie maturalnej, gra tylko w III lidze. Pierwszym rywalem Płomienia była faworyzowana Gwardia Wrocław. Ubiegłoroczne wicemistrzynie Polski, mające w składzie dwie kadrowiczki: Annę Barańską i Monikę Kaczor, w pełni kontrolowały wydarzenia na boisku. Sosnowiczanki miały spore problemy z przyjęciem zagrywki siatkarek Gwardii. Nie radziła sobie z nią nawet solidna Olga Baraniec, ani libero Małgorzata Wnuk. Mistrzynią serwisu okazała się Monika Kaczor, po której podaniach wrocławianki zdobyły 14 kolejnych punktów! Faworytki w niecałą godzinę wygrały gładko 3:0.

Aby zachować szanse na awans, podopieczne Doroty Krzyształowicz musiały w następnym pojedynku pokonać gospodynie turnieju, siatkarki Zawiszy Sulechów, które wcześniej zwyciężyły 3:0 z MKS Niemodlin. Pierwszego seta pewnie (25:17) wygrały sulechowianki. Po zmianie stron inicjatywę na parkiecie przejęły jednak siatkarki Płomienia. Dobrze w przyjęciu spisywały się Olga Baraniec, Dorota Bednarczuk i Natalia Szywała. Skutecznie atakowały sosnowieckie lewoskrzydłowe: Olga Baraniec i Natalia Szywała oraz środkowa Dorota Bednarczuk. Podopieczne Doroty Krzyształowicz wygrały tę rozgrywkę do 21.

Trzeci set ponownie przebiegał pod dyktando siatkarek Zawiszy, ale w czwartej partii przeważała drużyna sosnowiecka, w której dobrze spisywała się Elżbieta Kozieł. Pod koniec rozgrywki, kolejny raz okazało się, że gospodyniom pomagają nie tylko ściany. Przy stanie 21:19, po uderzeniu Karoliny Kowalskiej, piłka odbiła się od sulechowskiego bloku i wylądowała poza boiskiem. Sędziowie odgwizdali jednak atak autowy. Sytuacja powtórzyła się kilka chwil później, gdy arbitrzy “nie zauważyli” bloku zawodniczek Zawiszy po akcji Natalii Szywały. Sulechowianki ostatecznie wygrały seta do 22, a cały mecz 3:1.

W ostatnim dniu turnieju sosnowiczanki zmierzyły się z MKS Niemodlin, zdecydowanie najsłabszą drużyną turnieju. Płomień w niewiele ponad kwadrans wygrał pierwszego seta (25:14), później na boisku pojawiły się sosnowieckie rezerwowe: Aleksandra Piecak, Sylwia Pęcikiewicz i Karolina Gręda. Cały mecz rozegrała jedynie Dorota Bednarczuk, której po prostu nie miał kto zmienić. Zawodniczki z “ławy” nie miały jednak kłopotów z pokonaniem rywalek z Niemodlina. W trzech setach podopieczne Doroty Krzyształowicz oddały rywalkom tylko 42 piłki.

l Płomień Sosnowiec – Impel Gwardia Wrocław 0:3 (14:25, 15:25, 16:25) l Płomień Sosnowiec – Zawisza Sulechów 1:3 (17:25, 25:21, 16:25, 22:25) l Płomień Sosnowiec – MKS Niemodlin 3:0 (25:14, 25:16, 25:12).

Płomień: Baraniec, Bednarczuk, Kurasiewicz, Kozieł, Szywała, Kowalska – Wnuk (libero), Olech, Gręda, Pęcikiewicz, Piecak.

Autor artykułu: (wow)

Uwaga samochodowy gang!

March 7th, 2002

Na terenie Sosnowca grasuje gang złodziei samochodów. Auta giną w centrum miasta, prawie pod okiem ich właścicieli.
- Kierowca markowego samochodu jest najpierw obserwowany, a gdy wchodzi do jakiegoś miejsca użyteczności publicznej, kieszonkowiec kradnie mu kluczki do samochodu. Natychmiast przekazuje je innemu mężczyźnie, który niepostrzeżenie odjeżdża autem – mówi komisarz Ryszard Bańka, rzecznik prasowy KMP w Sosnowcu.

W ten sposób skradziono już 14 aut, dwa ostatnie zniknęły wczoraj: renault megane z al. Zwycięstwa i mercedes z ul. Kościelnej. Mercedesa policjanci odnaleźli kilka godzin późnej przy ul. Kruczkowskiego. Nie wiadomo, dlaczego złodzieje go porzucili. Właściciel renaulta zamontował w aucie mechanizm odcinający dopływ paliwa. Dzięki temu auto stanęło, a złodziej uciekł.

- Uczulam kierowców, by po wyjściu z samochodu nie chowali kluczyków do kieszeni zewnętrznych kurtek czy też spodni, ale głębiej. Warto też od czasu do czasu rozejrzeć się i zwrócić uwagę na to, kto koło nas się tłoczy – radzi komisarz Bańka.

Autor artykułu: (pat)

Międzynarodowy Turniej Hokejowy Młodzików

March 6th, 2002

W miniony weekend na zmodernizowanym lodowisku “Jastor” w Jastrzębiu odbył się Międzynarodowy Turniej Hokejowy Młodzików. Imprezę zorganizował Uczniowski Klub Sportowy Hokeja na Lodzie “Czarne Jastrzębie”, który działa przy miejscowym Gimnazjum nr 9. W zmaganiach uczestniczyło 5 zespołów. Oprócz gospodarzy wystąpili jeszcze zawodnicy z Tychów, Oświęcimia oraz dwie drużyny z Czech: HC Orłowa i HC Cieszyn. W zawodach mieli również wystartować hokeiści z Warszawy. Niestety, nie dojechali z powodu choroby.

Impreza trwała trzy dni, od piątku do niedzieli. Na lodzie zmierzyli się chłopcy z rocznika 1988 i młodsi. Drużyny rywalizowały w systemie każdy z każdym. Wszystkie spotkania były niezwykle zacięte. W meczu o trzecie miejsce o ostatecznym rezultacie zdecydowały rzuty karne. Zawodnicy z Tychów pokonali HC Cieszyn 1:0. Tyszanom przypadła więc trzecia lokata, a zawodnikom z Czeskiego Cieszyna miejsce czwarte. Oświęcim musiał się zadowolić piątą pozycją.
W finale spotkały się drużyny HC Orłowa i UKS Jastrzębie. Gospodarze pokonali Czechów 4:0. To zatem “Czarne Jastrzębie” zdobyły puchar ufundowany przez dyrektora Gimnazjum nr 9. Jastrzębianin, Michał Biwejnis, został również uznany za najlepszego bramkarza turnieju.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku zawodów. Rezultat potwierdził bowiem wysoką formę naszych młodych zawodników. Niestety, dwóch młodych hokeistów doznało kontuzji. Chłopcy złamali obojczyki – mówi Krzysztof Kąkol, prezes jastrzębskiego klubu.

Podczas imprezy prowadzono również klasyfikację fair play. Okazało się, że najbardziej “czysto” grali hokeiści z Tychów, którzy mieli na swoim koncie tylko 18 minut kar. Drugi był UKS “Czarne Jastrzębie” (22 minuty). Kolejne lokaty zajęły drużyny z Orłowej, Oświęcimia i Cieszyna.
Wszystkie zespoły otrzymały pamiątkowe puchary. Warto dodać, że organizatorzy zadbali również o bufet. Zawodnicy mogli się posilić m.in. kiełbaskami z grilla.

Autor artykułu: ADRIAN KARPETA

Notowania paliw

March 6th, 2002

Oto wczorajsze ceny paliw w stacjach naszego regionu:

TAŃSZE: Jet, Rybnik, ul. Wodzisławska: U95 – 2,88; bezołowiowa 95 – 2,88; bezołowiowa 98 – 3,23; ON – 2,38; Jet, Żory, ul. Kościuszki: U95 – 2,86; bezołowiowa 95 – 2,85, bezołowiowa 98 – 3,17, ON – 2,39; PKN “Orlen”, Wodzisław ul. Rybnicka: U95 – 3,05; bezołowiowa 95 – 3,05; bezołowiowa 98 – 3,35; ON – 2,53.

DROŻSZE: PKN “Orlen”, Rybnik ul. Wyzwolenia (dawniej Mikołowska): U95 – 2,96; bezołowiowa 95 – 2,96; bezołowiowa 98 – 3,25; ON – 2,49. Statoil, Jastrzębie, Al. Piłsudskiego: U95 – 2,99; bezołowiowa 95 – 2,99; bezołowiowa 98 – 3,29; ON ? 2,49. Aral, Rybnik, ul. Kotucza: U95 – 2,96; bezołowiowa 95 – 2,96; bezołowiowa 98 – 3,25; ON – 2,49.

Autor artykułu: (q)

Młodzi ludzie chwytają się każdej nadziei na pracę

March 6th, 2002

Pięciu młodych ludzi od początku tygodnia roznosi urzędową korespondencję w Wodzisławiu. Gońcy to absolwenci szkół średnich, którzy w ubiegłym roku zdali maturę. Do tej pory nie mogli znaleźć pracy. Zatrudnił ich na trzy miesiące miejscowy magistrat.

- Młodzi ludzie pracują w ramach tak zwanych staży absolwenckich. Nie otrzymują wypłat z magistratu, ale po prostu stypendium z Urzędu Pracy. Przez te trzy miesiące mają zdobyć jakieś doświadczenie zawodowe. Mamy nadzieję, że później zostaną zatrudnieni na stałe – mówi Kornelia Powieśnik, kierownik Powiatowego Urzędu Pracy w Wodzisławiu.

- Roznoszenie poczty to nie jest łatwa praca. Przychodzimy do urzędu przed godziną siódmą, a do domu wracamy wieczorem – mówi Łukasz Wlekliński, absolwent Liceum Zawodowego z Wodzisławia.

- 400 złotych za tyle przepracowanych godzin to nie są ogromne pieniądze. Ale lepsze to niż siedzenie w domu. Na początek dobra jest każda praca. Może później trafi się jakaś lepsza propozycja – dodaje Wojciech Czeplak, absolwent Technikum Budowlanego.

Pięciu absolwentów zostało zatrudnionych na stanowiskach młodszych referentów w Wydziale Administracyjno-Gospodarczym. Z wyliczeń urzędników wynika, że zatrudnienie maturzystów w charakterze gońców pozwoli zaoszczędzić miastu od 25 do 30 tysięcy złotych rocznie. O tyle mniej trzeba będzie wydać na usługi pocztowe. Wodzisławski prezydent Ireneusz Serwotka deklaruje, że zaoszczędzone w ten sposób pieniądze powiększą m. in. kwotę funduszu stypendialnego dla uczniów podstawówek i gimnazjów.

Autor artykułu: (mir)

Nowy program minimalizowania bezrobocia nie spotkał się z odzewem ze strony przedsiębiorców

March 5th, 2002

Przyjęty przez Radę Miejską Zabrza program “Szansa” ma pomóc bezrobotnym, przede wszystkim absolwentom, w znalezieniu pierwszej pracy. To w zasadzie oferta dla tych, którzy formalnie stracili już prawo do posługiwania się mianem “absolwent”, gdyż skończyli szkołę rok wcześniej. Tracą oni wówczas możliwość skorzystania z takich form wsparcia, jak umowy i staże absolwenckie. Tracą równie zasiłek. Nie mając przy tym doświadczenia, przestają być atrakcyjni dla pracodawców.

Z programu mogą skorzystać osoby, które jeszcze nigdy nie pracowały na podstawie umowy o pracę, utraciły (w rozumieniu przepisów) prawo do nazywania siebie absolwentami, są zarejestrowane w Powiatowym Urzędzie Pracy. Z drugiej strony mamy pracodawców, którzy występują do PUP o skierowanie do nich osób, odpowiadających ich zapotrzebowaniu. To także pracodawcy mają prawo wyboru swego przyszłego pracownika. Uczestnicząca w programie firma musi jednak działać na zabrzańskim rynku co najmniej rok. Przez pierwsze pół roku będzie ona otrzymywać od miasta 600 złotych na każde miejsce pracy. Jeśli z jakichś względów pracownik nie utrzyma się na stanowisku, firma będzie mogła wystąpić do PUP o skierowanie innego kandydata na to samo stanowisko. Chodzi o to, by etat funkcjonował rok. Jeśli tak się nie stanie, pracodawca będzie musiał oddać pieniądze wraz z odsetkami. W budżecie miasta na realizację przedsięwzięcia zarezerwowano milion zł.

Co daje program osobom, które podjęły taką pierwszą, pracę? Być może uda im się utrzymać stanowisko na dłużej. Jeśli nie, zyskują prawo do zasiłku, a przede wszystkim mogą udokumentować doświadczenie zawodowe.

Jak jednak dowiedzieliśmy się w Powiatowym Urzędzie Pracy, program wzbudził niewielkie zainteresowanie przedsiębiorców. W spotkaniu, podczas którego prezentowane były jego zasady, uczestniczyło 21. właścicieli firm. W efekcie utworzono… jeden etat, dla osoby zainteresowanej pracą w charakterze sprzedawcy.

Autor artykułu: (jh)

Spotkania na pograniczu

March 5th, 2002

Po dłuższej przerwie Forum Dialogu Między Narodami powraca do zwyczaju organizowania spotkań z ciekawymi osobami. W ramach “Spotkań na pograniczu” zaproszono Bogumiłę Berdychowską, redaktor programu dla zagranicy Polskiego Radia.

Jak poinformowała koordynator Anna Durczok, spotkanie odbędzie się w piątek 8 marca o godz. 17. w Klubie Pracowników Politechniki Ślaskiej przy ul. Banacha 3. Wstęp wolny.

Autor artykułu: (jh)